Wyższa edukacja w biznesowym wydaniu

Rafał FabisiakRafał Fabisiak
opublikowano: 2017-01-29 22:00

Doskonalenie: Polskie studia MBA nie należą do światowej czołówki, ale mogą być mocnym punktem w CV kandydata

Poprawa szans na rynku pracy, wyższa pensja albo po prostu chęć rozwoju — tym często kierują się planujący kolejne studia. Wybór odpowiedniego kierunku może być jednak trudny. Jedną z popularniejszych dróg, zwłaszcza w edukacji menedżerskiej, są studia MBA (Master of Business Administration). Kompleksowo podchodzą do zagadnień związanych z biznesem — najczęściej studenci muszą odbyć część obligatoryjnych zajęć obejmujących podstawy finansów, księgowości, strategii, marketingu. Potem zaś wybierają te zagadnienia, w których chcą się dodatkowo wyspecjalizować.

CENNE ZNAJOMOŚCI:
CENNE ZNAJOMOŚCI:
O wartości dyplomu MBA świadczy możliwość pozyskania ciekawych kontaktów zawodowych w trakcie nauki — mówi Paula Rejmer, dyrektor zarządzająca dywizją rekrutacji stałej w Hays Poland.
[FOT. ARC]

Trudny wybór

Zakres wiedzy przekazywany na studiach MBA w różnych uczelniach jest podobny, ale różnice między programami mogą być znaczne. Najlepsze kierunki oferują na ogół szkoły amerykańskie i z zachodniej Europy (zwłaszcza Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Francji), a koszt najbardziej znanych programów może przekroczyć wartość ponad 70-metrowego mieszkania na warszawskim Mokotowie. Często zmusza to studentów do zaciągania pożyczek na studia. Najbardziej prestiżowe programy skrupulatnie selekcjonują kandydatów i CV.

Bardzo dobre wyniki na studiach i na egzaminach GMAT lub GRE (sprawdzają nie tylko znajomość angielskieg0) czy doskonałe rekomendacje wcale nie gwarantujązakwalifikowania się. Ale dyplom ich ukończenia daje dużo możliwości (np. uczelnie ułatwiają założenie własnego biznesu) i często jest przepustką do międzynarodowej kariery oraz nawet sześciocyfrowych (w dolarach) rocznych dochodów. Czy polskie programy MBA mogą być alternatywą dla zagranicznych? Według Pauli Rejmer, dyrektor zarządzającej dywizją rekrutacji stałej w Hays Poland, tytuł naukowy lub studia podyplomowe mogą decydować o zatrudnieniu.

— Zależnie od profesji czy wykonywanego zawodu należy się jednak zastanowić nad oczekiwaniami pracodawców i ocenić zasadność kształcenia. Stwierdzenie, że każde studia podyplomowe albo program MBA zwiększają szansę na zatrudnienie jest błędne. O wartości dyplomu MBA świadczy możliwość pozyskania ciekawych kontaktów zawodowych w trakcie nauki. Zarówno wykładowcy, jak i słuchacze są specjalistami z wieloletnim stażem pracy. Te studia dają więc okazję wymiany doświadczeń i pomysłów na biznes, a także nawiązania znajomości, które mogą w przyszłości zaprocentować — podkreśla Paula Rejmer.

Nie każdy się dostaje

Między polskimi i zagranicznymi programami MBA jest kilka znaczących różnic. U nas w czołówce rankingu „Perspektyw” są studia Executive MBA, czyli przeznaczone raczej dla doświadczonych menedżerów. — Statystyczny student naszego programu ma 35-37 lat i 11 lat doświadczenia zawodowego — informuje Sylwia Hałas-Dej, dyrektor ds. programów edukacyjnych i rozwoju w ALK, która oferuje studia Executive MBA i Koźmiński MBA.

Na najlepsze programy MBA za granicą dostają się z reguły osoby młodsze, niekiedy mające 1-3 lata doświadczenia zawodowego. Wprawdzie nie ma limitu wieku, ale tajemnicą poliszynela jest, że preferuje się ludzi w wieku 27-29 lat. Odstępstwa od tego są rzadkie. Wynika to głównie z łatwości znalezienia posady przez młodego absolwenta. Menedżer z rodziną mniej chętnie przyjmie pracę wymagającą poświecenia większej ilości czasu, a to często najlepiej płatne stanowiska, np. w bankowości inwestycyjnej, które windują statystyki uczelni dotyczące zatrudnienia absolwentów, co przekłada się na pozycję w międzynarodowych rankingach.

Boston Consulting GroupPolskie MBA są też, oczywiście, znacznie tańsze (na ogół 30-50 tys. zł). Mniejszy prestiż nie oznacza jednak, że rodzime uczelnie przyjmują każdego, kto może zapłacić i spełnia warunki rekrutacji (dla poziomu Executive najczęściej dotyczą stażu na stanowiskach menedżerskich, niekiedy przeprowadza się także dodatkowe testy).

— W poprzednim naborze mieliśmy 74 zgłoszeń, ale przyjęliśmy połowę kandydatów. Zależy nam na tym, aby studenci pochodzili z różnych branż i mieli różne doświadczenie, co jest także dodatkowym atutem programu — wyjaśnia Sylwia Hałas- -Dej.

Polska renoma

Koszty studiów MBA w ALK często w całości finansują lub współfinansują firmy, w których są zatrudnieni studenci. Sylwia Hałas-Dej informuje, że na ogół to przedsiębiorstwa z kapitałem zagranicznym, ale coraz częściej studia finansują sami słuchacze. W zestawieniu branż, które zatrudniają absolwentów MBA w Polsce, nie ma konsultingu, który za granicą jest jednym z najbardziej pożądanych pracodawców.

Nina Hałabuz z Boston Consulting Group podkreśla, że jej firma rekrutuje głównie absolwentów najlepszych uczelni europejskich (francuski Insead, brytyjska London Business School, hiszpańska IESE), a także amerykańskich. Wysyła też swoich pracowników na MBA, ale raczej na te z najwyższej półki. Paula Rejmer twierdzi jednak, że także polski MBA może być istotnym atutem kandydata do pracy.

— Do niedawna zagraniczne uczelnie były traktowane jako prestiżowe. Tymczasem polskie MBA też mają doskonałą renomę. Ukończenie studiów MBA w Polsce daje prestiżowy tytuł, którym można się posługiwać w kontaktach biznesowych, i wprowadza do elitarnej międzynarodowej grupy profesjonalistów. Ułatwia nawiązywanie kontaktów zawodowych i otrzymywanie atrakcyjnych ofert pracy. Przy porównywalnych kandydaturach decydują bowiem niuanse, a tego rodzaju studia wciąż wybiera jedynie niewielki odsetek osób aktywnych zawodowo — twierdzi Paula Rejmer.