Wyższy podatek zmniejszy liczbę kratek

Agata Ałykow
12-10-2010, 12:00

Od nowego roku ma zniknąć możliwość pełnego odliczania VAT od samochodów z kratką. Zdaniem firm leasingujących i wynajmujących floty samochodów to ostatecznie przekreśli i tak słabnące zainteresowanie przedsiębiorców takimi pojazdami.

Jakub Wrzesiński, kierownik sprzedaży w firmie Wojtanowicz, dilera Volkswagena we Wrocławiu, twierdzi, że samochodów osobowych, które mogłyby spełniać funkcję auta z kratką praktycznie już nie ma.

— Przed końcem roku klienci zintensyfikowali zakupy takich pojazdów. Ponieważ obowiązują nas limity przydzielane przez producenta, w zasadzie nie mamy już czego sprzedawać. W tym roku zostało nam tylko kilka aut użytkowych, ale i ta pula się kurczy. Następne samochody będą dostępne w nowym roku, ale nie załapią się już na niższy VAT — przyznaje Jakub Wrzesiński.

Taka sytuacja wcale nie jest wyjątkiem. Najpopularniejsze auta flotowe znikają z salonów w mgnieniu oka. Tak jest ze skodą, oplem czy toyotą. Ogromnym zainteresowaniem cieszą się zwłaszcza droższe modele, których cena oscyluje wokół 100 tys. zł.

Firmy leasingowe już przygotowują programy zachęcające do zakupu aut z kratką.
Zobacz więcej

Firmy leasingowe już przygotowują programy zachęcające do zakupu aut z kratką.

Bo będzie drożej

— Przyczyną są nie tylko zmieniające się przepisy podatkowe, ale także to, że w listopadzie odlicza się podwójną stawkę VAT. W praktyce to oznacza, że nowe, nawet bardzo drogie auto firmowe można nabyć dużo niższym kosztem — uważa Bogdan Grzybowski z Toyota Leasing Polska.

Zmiany podatkowe zapowiadane najpóźniej na początek przyszłego roku to skutek projektu decyzji Komisji Europejskiej. Na tej podstawie nasze Ministerstwo Finansów będzie mogło ograniczyć prawo podatników do odliczania VAT tylko do 60 proc. podatku naliczonego od zakupu auta, co daje nie więcej niż 6 tys. zł. Teraz kupujący takie pojazdy mogą dokonać całkowitego odliczenia. Przepis miałby obowiązywać przez 2 lata. By zmiany mogły wejść w życie należy jeszcze zmienić ustawę o podatku VAT. Ponieważ ta procedura jest czasochłonna analitycy twierdzą, że nowy podatek, zapowiadany jeszcze na ten rok, mógłby wejść w życie dopiero w przyszłym.

To jest wojna

— W najbliższym czasie należy się spodziewać kompleksowych działań Ministerstwa Finansów, których celem będzie załatanie dziury budżetowej. Podatek od aut z kratką, czy podwyżka VAT w ogóle to tylko część kroków zmierzających do uszczelnienia systemu fiskalnego i pozbawienia części podatników różnych przywilejów. Wyższy VAT od kratek to też kolejna potyczka w wieloletniej wojnie ministerstwa z podatnikami o ulgi — twierdzi Piotr Augustyniak, doradca podatkowy w kancelarii prawnej KL Gates.

Zmiany dotyczyć będą pojazdów o dopuszczalnej ładowności powyżej 500 kg i dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony. Wyjątkiem będą te samochody, które bez żadnych wątpliwości przeznaczone są do prowadzenia działalności gospodarczej: zakupione w celu późniejszej odsprzedaży lub wynajmu, do przewozu towarów, specjalnego przeznaczenia, a także takie, których konstrukcja wskazuje, że poruszać się nimi będzie co najmniej 10 osób łącznie z kierowcą.

— W efekcie może się zdarzyć, że wiele firm, zwłaszcza małych i średnich, zrezygnuje z zakupu samochodów firmowych. Być może wybiorą modele starsze i tańsze, albo odłożą inwestycję na później. Wielkie korporacje poradzą sobie w takiej sytuacji. W najgorszym razie zarząd i pracownicy przesiądą się do aut nowych, choć nieco tańszych — przyznaje Artur Sudonis, dyrektor sprzedaży w Athlon Car Tease Polska.

Ominąć przepisy

Firmy leasingowe już przygotowują programy zachęcające do zakupu aut z kratką. Podatnicy zaś zastanawiają się czy będzie można obejść przepisy.

— Zastanawiam się, czy można by dziś spisać umowę leasingową na takie auto, odebrać je w nowym roku, ale na podstawie zawartej umowy zakwalifikować pojazd do odliczeń obowiązujących w tym roku? — pyta Piotr Dulczyszyn, właściciel firmy ogrodniczej z Wrocławia.

Bogdan Grzybowski z Toyota Leasing Polska rozwiewa jednak te nadzieje.

— Wszystko zależy oczywiście od Urzędu Skarbowego, ale takie myślenie może ściągnąć na użytkownika samochodu spore kłopoty. Nie można przecież dokonywać odliczeń kosztów zakupu pojazdu, z którego fizycznie się nie korzysta — wyjaśnia.

Ten kto kupi auto z kratką w ostatniej chwili przed wejściem ustawy w życie będzie musiał błyskawicznie zarejestrować umowę we właściwym urzędzie skarbowym. Ostateczny termin to 30 stycznia przyszłego roku. Kto zapomni o tym wymogu straci prawo do pełnego odliczenia VAT.

Od nowego roku właścicieli aut z kratką czeka kolejna zmiana. Nie będzie już można odliczać VAT od paliwa wlewanego do baku.

Czy zmiany podatkowe całkowicie wyeliminują te pojazdy z rynku?

— Po kolejnych wojnach z fiskusem cieszyły się one coraz mniejszym zainteresowaniem. Poza tym były mało praktyczne. W wielu firmach traktowane są przez pracowników jako dodatkowe auto rodzinne, wykorzystywane po pracy. Kratka eliminowała miejsce dla dodatkowego pasażera, więc zainteresowanie nimi spadało — dodaje Artur Sudonis z Athlon Car Lease Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agata Ałykow

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Wyższy podatek zmniejszy liczbę kratek