Głównym wyzwaniem stojącym przed polską energetyką są inwestycje w nowe moce wytwórcze i zdolności przesyłowe. W 2012 r. rozpoczęto procesy inwestycyjne dla ośmiu bloków energetycznych — po cztery na węgiel i na gaz.
Kozienice i Jaworzno
Enea rozpoczęła budowę bloku na węgiel kamienny o mocy 1075 MW w Elektrowni Kozienice. Wartość kontraktu realizowanego przez konsorcjum firm Hitachi i Polimex- -Mostostal sięga 6,3 mld zł. Finansowanie inwestycji odbędzie się przez 10-letni gwarantowany program emisji obligacji o wartości 4 mld zł. Zakończenie budowy zaplanowano na drugi kwartał 2017 r. Tauron zamierza pozyskać kapitał na nowe projekty z emisji obligacji na rynku krajowym i europejskim. Najbardziej zaawansowana jest budowa bloku parowo-gazowego w Stalowej Woli (inwestycja wspólna z PGNiG) za około 1,6 mld zł. Trwają przygotowania do budowy bloku węglowego o mocy 910 MW na parametry nadkrytyczne w Elektrowni Jaworzno III. Wybrano już ofertę konsorcjum Rafako — Mostostal Warszawa. Opiewa na 5,41 mld zł brutto. Prace przy budowie jednostki potrwają do 2018 r. Na inwestycje Tauron zamierza wydać w tym roku około 4 mld zł.
Zmiana strategii PGE
Niedawno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, że decyzję środowiskową w sprawie budowy przez PGE dwóch bloków o mocy 900 MW w Elektrowni Opole wydano zgodnie z prawem. Tym samym oddalił skargę fundacji ClientEarth w tej sprawie. Czy to już zakończy batalię o losy inwestycji wartej 11,6 mld zł? PGE niebawem musi zdecydować o nowym bloku o mocy 450 MW w Elektrowni Turów. Oferty otwarto w styczniu. Tańszy okazał się Alstom, który zaproponował 4,72 mld zł. Konsorcjum Hitachi Power Europe i Budimeksu wyceniło kontrakt na 4,96 mld zł. Tymczasem budżet inwestora opiewa na 2,46 mld zł i dlatego wciąż najbardziej realnym scenariuszem wydaje się unieważnienie postępowania. Trwa także postępowanie przetargowe dotyczące bloków gazowo-parowych w elektrociepłowniach Gorzów i Bydgoszcz (odpowiednio 100- 140 MW oraz 220-270/400- 450 MW), a także Elektrowni Pomorzany (200-270 MW). Do końca I kwartału ma zostać wybrany wykonawca duobloku gazowo-parowego w Elektrowni Puławy (800- 900 MW), wspólnego przedsięwzięcia PGE i Zakładów Azotowych Puławy. Na krótkiej liście znalazło się pięciu oferentów. PGE ma być też głównym inwestorem pierwszych polskich elektrowni jądrowych. Plany zakładają wybudowanie dwóch siłowni jądrowych o łącznej mocy 6000 MW. Pierwszy blok miałby zostać uruchomiony około 2023-24 r. Na drugą połowę marca PGE zapowiedziała opublikowanie nowej strategii, w której zostanie uwzględnione większe zaangażowanie grupy w projekty związane z wydobywaniem gazu łupkowego oraz budową elektrowni jądrowej.
Sieci i gaz
Na końcowym etapie wyboru wykonawcy jest także przetarg na budowę dwóch bloków węglowych w Elektrowni Północ w pomorskim Pelplinie (Kulczyk Investments) o mocy 780-1050 MW każdy. Wśród istotnych inwestycji w energetyce eksperci wymieniają też plany Orlenu, spółek węglowych, które chcą rozwijać produkcję prądu, ale również inwestycje w sieci PSE Operatora — spółki nadzorującej system sieci przesyłowych oraz operatorów systemów dystrybucyjnych. PSE w latach 2013-17 planuje przeznaczyć prawie 10 mld zł na budowę, rozbudowę i modernizację sieci przesyłowych. W tym roku Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo przeznaczy na inwestycje około 5 mld zł, z czego około 2,4 mld zł na poszukiwania i wydobycie gazu. Spółka planuje 13 odwiertów do poszukiwania gazu niekonwencjonalnego. PGNiG stawia na budowę źródeł wytwarzania opalanych gazem ziemnym. Z raportu przygotowanego przez Bank DnB Nord wynika, że rozpoczęcie wydobycia gazu łupkowego w Polsce może zwiększyć PKB naszego kraju łącznie o ponad 3 proc. w latach 2013-22. Jest to poziom zbliżony do korzyści, jakie odniosła z tytułu wydobycia i konsumpcji gazu łupkowego gospodarka USA w latach 2005-10.
Koniunktura nie sprzyja rozbudowie
Z kolei autorzy raportu PKO BP zwracają uwagę, że przeciągające się procedury przetargowe powodują, iż większy przyrost nowych mocy w elektrowniach konwencjonalnych nastąpi dopiero od 2018 r. Istotnym czynnikiem ryzyka w przypadku inwestycji w Kozienicach i Opolu jest trudna sytuacja wyłonionego w przetargach wykonawcy, restrukturyzowanej obecnie firmy budowlanej Polimex- -Mostostal. Spółkom zajmującym się produkcją energii elektrycznej nie sprzyja niestety sytuacja rynkowa. Cena energii na rynku bieżącym w ubiegłym tygodniu nie przekroczyła 170 zł za MWh. W takich warunkach trudniej pozyskać finansowanie na budowę nowych bloków wytwórczych. Dodatkowo zapotrzebowanie na prąd w Polsce w 2012 r. spadło o 0,6 proc. i są obawy, że przynajmniej w najbliższych miesiącach nie należy się spodziewać większego zużycia. Dlatego nie dziwi anulowanie we wrześniu przez Energę zaawansowanego przetargu i zamrożenie projektu budowy bloku 1000 MW na węgiel kamienny w Ostrołęce. A pod koniec grudnia EDF postanowił wstrzymać na trzy miesiące projekt zbudowania 900 MW bloku na węgiel kamienny i biomasę w Rybniku. Spółka decyzję wyjaśniała brakiem bezpłatnych uprawnień do emisji CO 2 dla inwestycji, planowanym zniesieniem wsparcia dla współspalania biomasy oraz ograniczonym zapotrzebowaniem na energię w gospodarce. Inwestycje w Ostrołęce i Rybniku pokazują, że nadal jest wiele niewiadomych dotyczących tego, czy budować nowe bloki energetyczne oraz jakie wybrać dla nich paliwo. Możliwości finansowania energetyki przez polski system bankowy oceniane są na około 40 mld zł, dlatego firmy będą musiały korzystać z kapitału zagranicznego. Sektor będzie w najbliższych latach jednym z największych emitentów.