Wzorzec z Wolfsburga

Mały silnik, ale dużo miejsca i jeszcze więcej uznania. Polskie floty kochają Golfa. Choć może nie tak mocno jak Octavię

VW Golf Variant

Zobacz więcej

VW Golf Variant ARC

Volkswagen Golf Variant to wzorowy kompakt. I jako wzorzec tego typu aut powinien się znaleźć we francuskim Sevres. Zwinny i pojemny. Z dużym wyborem silników, świetnie skrojonymi pakietami wyposażenia i listą dodatkowych opcji długą jak siatka niemieckich autostrad.

Oferta jest jeszcze atrakcyjniejsza dzięki możliwości wyposażenia auta w nowinki technologiczne. A do tego dochodzi zaufanie, jakim darzy się nad Wisłą samochody marki VW.

No właśnie. Golf biłby pewnie kolejne rekordy popularności sprzedaży w Polsce, gdyby nie Octavia. Skoda Octavia. Samochód technologicznie niemal identyczny. Ale bardziej praktyczny i (zazwyczaj) nieco tańszy. Dzisiaj proponujemy jednak VW Golfa z nadwoziem kombi i małym (1,6 l) silnikiem TDI wzbogaconym o tzw. technologię BlueMotion, czyli pakiet rozwiązań, których celem jest zminimalizowanie zapotrzebowania na paliwo.

W przypadku Golfa Varianta i silnika 1,6 TDI auto ma jeden (ubogi, flotowy) pakiet wyposażenia, co ułatwia wybór. Jako kontrofertę proponujemy Skodę Octavię.

To samo nadwozie, ten sam silnik i ta sama technologia. Z tą różnicą, że w Skodzie nazywa się GreenLine. Tak samo jak Golf również Octavia 1,6 TDI GreenLine ma jeden pakiet wyposażenia. Niemal identyczny jak Golf (ale z lekką przewagą Skody). W obu przypadkach chodzi o to samo. Praktyczne kombi z systemem Start&Stop, oponami o mniejszych oporach toczenia, systemem rekuperacji i ograniczonym apetytem na paliwo.

Ma być ekonomicznie. I jest. Nie chodzi o skąpe wyposażenie, ale o zapotrzebowanie na paliwo. Osiągnięcie deklarowanych przez producenta wartości nie jest łatwe, ale równie trudno zmusić Golfa (i Skodę), by zużył więcej niż 5 l w cyklu mieszanym. Do tego (w odróżnieniu do 122-konnego silnika TSI) proponowany przez nas diesel dużo lepiej radzi sobie ze sporymi nadwoziami (Golfa lub Octavii). To oczywiście zasługa dużego momentu obrotowego.

To jakie są różnice między tymi autami? Golf jest mniej praktyczny, ale daje więcej frajdy z jazdy niż Octavia Combi. Jest też bardziej elegancki. Materiały, którymi wykończono wnętrze, ocierają się o premium.

W Skodzie tego nie ma. Jest do bólu praktyczna. Ale i większa. Nie chodzi nawet o dodatkowe (w porównaniu do Golfa) 5 litrów w bagażniku, lecz o dodatkowe centymetry na kolana pasażerów z tyłu. Jednak (co było dla nas zaskoczeniem) w proponowanej przez nas konfiguracji Skoda… jest droższa od Golfa. Wybór to jak zawsze wasze zmartwienie.

Dla ułatwienia dodam, że Golf jest nieco bardziej przewidywalny w zakrętach. Nie są to jednak różnice znaczące. Szczególnie, że chodzi o auta do połykania kilometrów w spokojnym, ekonomicznym tempie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / Wzorzec z Wolfsburga