Czytasz dzięki

Wzrost obrotów handlowych między Polską a Węgrami

PAP, DI
opublikowano: 04-07-2020, 18:10

Polsko-węgierska wymiana handlowa wzrosła w 2019 roku kolejny rok z rzędu, przy czym utrzymuje się wysokie dodatnie saldo dla Polski.

Szef Zagranicznego Biura Handlowego Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu w Budapeszcie Marcin Karaskiewicz podkreślił, że na rynek węgierski wciąż wchodzą kolejne polskie firmy mimo pandemii koronawirusa.

„Wymiana handlowa między Polską a Węgrami stale rośnie. Polska jest czwartym partnerem handlowym Węgier po Niemczech, Austrii i Słowacji, ale trzecim dostawcą towarów. Jesteśmy też drugim dostawcą żywności na Węgry. I mamy cały czas wysokie dodatnie saldo handlowe w relacjach z Węgrami” – zaznaczyła Katarzyna Ratajczak-Sowa, kierownik wydziału ekonomiczno-politycznego Ambasady RP w Budapeszcie. 

Według danych GUS dwustronne obroty handlowe osiągnęły w zeszłym roku 10 mld 366 mln euro, a dodatnie saldo wyniosło 2,6 mld euro. Polski eksport wzrósł o 9 proc., zaś import z Węgier o 3 proc. Obroty handlowe zwiększyły się o 7 proc.

Ratajczak-Sowa zwróciła uwagę na szeroki zakres branż, w których dochodzi do współpracy. Największą część wymiany stanowią wyroby przemysłu elektromaszynowego (39 proc.), chemicznego (14 proc.) i metalurgicznego (14 proc.).

Podobna jest struktura importu z Węgier. Także tu dominują wyroby przemysłu elektromaszynowego (37 proc.), przemysłu chemicznego (30 proc.) i rolno-spożywczego (12 proc.).

Dobrze sobie radzą na rynku węgierskim polskie firmy kosmetyczne. „Wiele firm kosmetycznych weszło na rynek, polskie kosmetyki są bardzo pożądane i bardzo cenione, widoczne w sklepach” – powiedziała Ratajczak-Sowa.

Ceniona na Węgrzech jest też polska branża budowlana: pokrycia dachowe, okna pcv i inne materiały. „Mam wrażenie, że dla polskich firm z branży stolarki okiennej nie ma konkurencji ani cenowej, ani jakościowej. W dalszym ciągu otrzymujemy zapytania od polskich firm, jednak jest coraz mniej miejsca na rynku, ponieważ wszystkie liczące się polskie firmy z branży już tutaj są. W branży spożywczej też mamy podobną sytuację - polskie firmy rywalizują między sobą” – oświadczył Karaskiewicz.

Karaskiewicz powiedział PAP, że PAIH wprowadził w zeszłym roku na rynek 13 małych i średnich firm. Najważniejszą grupę stanowią firmy zajmujące się sprzętem medycznym. „To są produkty wysokospecjalistyczne, gdzie wartość dodana jest bardzo wysoka. Z polskiej perspektywy to bardzo ważne” – powiedział Karaskiewicz, wymieniając m.in. firmę Anamed, która z pomocą PAIH dostarczyła ponad 350 sztuk elektrycznych łóżek szpitalnych do kilkudziesięciu szpitali w całych Węgrzech.

Na rynek węgierski weszły też kolejne firmy z branży meblowej, między innymi producent mebli dla dzieci Meblik, który również przy wsparciu Agencji otworzył już na Węgrzech swój pierwszy sklep firmowy. Pojawiły się też nowe firmy budowlane, w tym Stalprodukt Zamość produkujący m.in. stalowe drzwi przeciwpożarowe oraz producent aluminiowych pergoli, firma Skalmar z Krakowa.

W obszarze wysokich technologii na rynek weszły m.in. lider technologii zautomatyzowanej fotografii produktowej Orbitvu oraz firma Grenton, producent i dystrybutor rozwiązań smart home.

Inne branże, w których polskie firmy zwiększyły swoją obecność na Węgrzech, to chemia gospodarcza i artykuły spożywcze. Pojawiła się tutaj także firma zarządzająca nieruchomościami komercyjnymi - Litwiniuk.

Pandemia koronawirusa spowodowała spadek w wymianie handlowej w pierwszych miesiącach bieżącego roku, ale mimo to dzięki staraniom budapeszteńskiego biura PAIH na rynek węgierski udało się już wprowadzić dziewięć nowych polskich firm, m.in. z branży kosmetycznej, spożywczej i produkujące artykuły sportowe.

„Pandemia spowodowała, że duża część zakładów przemysłowych nie pracowała, nie było więc zapotrzebowania na komponenty produkowane w Polsce. Nieczynne były także niektóre sklepy, co miało wpływ na spadek sprzedaży detalicznej, zarówno towarów przemysłowych, jak i dóbr konsumpcyjnych, ale miejmy nadzieję, że polskie firmy, które już weszły na rynek i mają tutaj dobrą pozycję, będą mogły te straty odrobić” – powiedziała Ratajczak-Sowa.

Skumulowana wartość polskich inwestycji na Węgrzech wyniosła 1,59 mld euro, zaś węgierskich w Polsce - 1,29 mld euro. Najnowszą polską inwestycją było wykupienie przez producenta farb, firmę Śnieżka, za 108 mln zł 80 proc. udziałów węgierskiego konkurenta Polifarb Vegyipari. Największą dotychczas inwestycją węgierską było zaś wykupienie przez Richter-Gedeon Polfy Grodzisk w 2008 roku.

Zdaniem specjalistów polskie firmy powinny jednak uważać na wyłudzenia przez internet. Zdarza się, że oszuści podający się za firmy węgierskie publikują na polskich portalach branżowych informacje o ofercie sprzedaży, z reguły artykułów spożywczych. Oszuści pobierają wysokie zaliczki na poczet eksportu towarów, po czym znikają.

„W zeszłym roku mieliśmy około 10 przypadków polskich firm, które skuszone wizją +okazyjnego zakupu+ traciły pieniądze na zaliczki, niejednokrotnie w wysokości kilku tysięcy euro, za towar, który nigdy do niech nie dotarł” – powiedział Karaskiewicz.

„To się będzie utrzymywało ze względu na pandemię, gdy byliśmy skoncentrowani na działaniu online” – dodała Ratajczak-Sowa, zalecając „ostrożność i zdrowy rozsądek”. Jak podkreśliła, bezpieczeństwo w sieci będzie jednym z zadań polskiej prezydencji w V4.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP, DI

Polecane