"Wzrosty na DJ nic nie znaczą"

GPW Infosterfa, DI
opublikowano: 2009-10-19 15:06

Ostatnie wzrosty indeksu Dow Jones Industrial Average do 10 000 punktów to "puch", który nie ma nic wspólnego z sytuacją w realnej gospodarce - ocenia były amerykański sekretarz ds. rynku pracy, Robert Reich, na swoim blogu. Wypowiedź przytacza za PAP serwis GPW Infostrefa.

Reich, obecnie nieformalny doradca ekonomiczny prezydenta Baracka Obamy uważa, że każdy, kto nie zrozumiał jeszcze związku pomiędzy wysokością indeksu DJIA a sytuacją w realnej gospodarce, zasługuje na przegranie ostatniej koszuli w kasynie na Wall Street.

Reich dziwi się, jak Dow pokonał poziom 10.000 pkt, widziany ostatnio przed całym tym zamieszaniem gospodarczym w USA, w czasie, gdy amerykańska gospodarka jest w stanie rozstroju.

"Polityka monetarna Fed, niskich stóp procentowych, pomaga w pompowaniu DJIA, ale dla Wall Street to dobra informacja, bo to oznacza tani pieniądz" - pisze na blogu Reich.

Zdaniem doradcy Obamy, wkrótce Fed zacznie się niepokoić o inflację i spadający kurs dolara.