XTB: Akcje i euro tracą na wartości

Marcin R. Kiepas
opublikowano: 2009-11-03 11:03

Jeżeli ktoś wierzył, że piątkowa przecena na Wall Street (S&P500 -2,8 proc.; Nasdaq Composite -2,5 proc.) była wypadkiem przy pracy, wczoraj pożegnał się ze złudzenia.

Poniedziałkowe, wyraźnie lepsze od prognoz, dane makroekonomiczne z USA wywołały silny atak popytu wkrótce po publikacji. Później jednak nastąpiła realizacja zysków, która w sposób bezdyskusyjny potwierdziła zmianę nastrojów. Na wyprzedanym rynku (w krótkim terminie) takie "figury" nie tylko powinny zapewnić systematyczny popyt na akcje do końca sesji, ale również powinny stać się impulsem do kilkudniowego odbicia.

Sytuacja techniczna na wykresach amerykańskich indeksów potwierdza, że na Wall Street trwa korekta całego 7-miesięcznego wzrostu. W przypadku indeksu S&P500 jej pierwszym celem jest psychologiczna bariera 1000 pkt. To plan minimum. Kolejnym celem, bardziej prawdopodobnym, jest szczyt z 12 czerwca br., czyli 946,21 pkt.

Wczorajsza fatalna w swej wymowie sesja w USA wystraszyła europejskich inwestorów. Strach ten dodatkowo spotęgowały nienajlepsze informacje napływające z europejskich firm (UBS, BMW). Przy braku impulsów mogących mieć potencjalnych wpływ na nastroje (pierwsze dane makroekonomiczne zostaną dziś opublikowane dopiero o godzinie 16-tej), należy oczekiwać dalszych spadków na parkietach we Frankfurcie, Paryżu i Londynie. Nie jest wykluczone, że przekroczą one 2 proc. wobec spadków o 1,3-1,5 proc. notowanych po godzinie 10.
Pogłębienie przeceny na giełdach i związany z tym wzrost awersji do ryzyka w naturalny sposób wymuszą osłabienie euro w relacji do dolara. Póki co, kurs EUR/USD dość wstrzemięźliwie reagował na obserwowaną wyprzedaż akcji, spadając z nocnego maksimum na 1,4801 dolara do minimum na 1,4712 - a więc pozostając w przedziale wahań z ostatnich dni. Presja podaży będzie jednak narastała. I dlatego trzeba się liczyć nie tylko z atakiem na dołki z 29 października i 2 listopada br. na wykresie dziennym (odpowiednio 1,4701 i 1,4706 dolara), ale też z ich trwałem i zdecydowanym przełamaniem.

Jest też i dobra wiadomość. Przynajmniej w krótkim terminie. Ewentualna silna wyprzedaż akcji we wtorek oraz idące z nią w parze osłabienie wspólnej waluty powinny być ostatnim uderzeniem niedźwiedzi. Rosnące krótkoterminowe wyprzedanie, jak również kontrariańskie podejście do rynków sugeruje, że już w środę może rozpocząć się 2-, 3-dniowe wzrostowe odbicie. Spadki mogą wrócić w przyszłym tygodniu.

Marcin R. Kiepas
[email protected]
X-Trade Brokers DM