Kumulacja popyt na spółkach surowcowych, co
przekłada się na wzrost kursu PKN Orlen o 3,43 proc. do 58,75 zł, Lotosu o 2,87
proc. do 55,60 zł, czy KGHM o 3,06 proc. do 118 zł, jest wynikiem
podniesienia przez Deutsche Bank wycen europejskich spółek sektora
paliwowego, podwyższenia wyceny PKN Orlen przez Lehman Brothers i perspektyw
wzrostu cen ropy i miedzi na świecie.
Deutsche Bank zmienił rekomendację dla
Royal Dutch Shell na "kupuj" z "trzymaj". Natomiast wyceny BP i Total analitycy
tego banku podnieśli o 16 proc. Impulsem do wzrostów jest również podwyższenie
przez Lehman Brothers wycenę akcji PKN Orlen o 17 proc. do 70 zł.
Natomiast notowaniom KGHM pomagają wzrost cen BHP Billiton, największego na
świecie koncernu wydobywczego.
Duży popyt na spółki surowcowe, zarówno na
warszawskiej giełdzie, jak i w Europie, nie dziwi w kontekście utrzymujących się
wysokich cen ropy i miedzi, a przede wszystkim dalszych perspektyw ich
wzrostu.
Obecnie za baryłkę ropy Brent trzeba zapłacić 75,73 dol. Jest ona
najdroższa od sierpnia 2006 roku. Cena tony miedzi kształtuje się na poziomie
7895 dol., oscylujc blisko trzymiesięcznego maksimum. W perspektywie kolejnych
tygodni, bardzo realny jest wzrost cen ropy do 78,42 dol. (szczyt z 2006 roku).
Miedź natomiast ma otwartą drogę do kwietniowego szczytu na poziomie 8283 dol.
Silny wzrost cen akcji na warszawskiej giełdzie w pierwszej części notowań
sprawia, że na znaczeniu traci, zaplanowana na godzinę 14:30 publikacja
miesięcznych danych z amerykańskiego rynku pracy. Rynek szacuje, że bezrobocie
pozostanie na poziomie 4,5 proc., a w sektorze pozarolniczym przybędzie 128 tys.
nowych miejsc pracy. Prawdopodobieństwo silnej realizacji zysków w reakcji na te
dane, nawet w sytuacji gdy sprowokują one, szkodzący akcją, bardzo silny wzrost
rentowności amerykańskich obligacji, jest aktualnie dużo niższe niż rano.
Marcin R. Kiepas
[email protected]
X-Trade
Brokers DM S.A.