Yamada zwraca uwagę, że rozbieżność między zachowaniem średniej transportowej Dow Jones i średniej przemysłowej Dow Jones może oznaczać mocną korektę rynku akcji w niedalekiej przyszłości.
- To wynika z “Teorii Dow’a”, według której spółki, które wytwarzają produkty i spółki, które je transportują powinny być notowane tak samo – powiedziała Yamada. – Przez większość czasu tak było, ale średnia transportowa przełamała wsparcie i teraz widzimy zdecydowaną reakcję – dodał.



Średnia transportowa Dow Jones traci 8 proc. od początku roku. Średnia przemysłowa rośnie o 1 proc. Yamada uważa, że „dopóki ta różnica nie zostanie wyeliminowana, ryzyko korekty będzie całkiem realne”. Wskazuje na dwa przypadki z przełomu 1999-2000 i 2007 roku, kiedy rozbieżność między średnimi okazała się „niedźwiedzia” w skutkach.
- Oba te przypadki trwały dużo dłużej niż sześć miesięcy, które mamy obecnie – powiedziała. – W tej chwili to z pewnością moment alarmu dla nas, abyśmy pozostali czujni – dodała.
Yamada zwróciła uwagę, że sytuacja na rynku wskazuje iż staje się on dość płytki, bo tylko niewielka grupa spółek osiąga historyczne szczyty notowań.
- Spośród spółek z Dow’a tylko siedem czy osiem jest w fazie dystrybucji i jeśli przyjąć, że Dow to mur złożony z 30 cegieł, to coraz więcej ich wypada co ostatecznie doprowadzi do jego zawalenia się – powiedziała.