YouTube kontra teorie spiskowe

Popularny serwis z materiałami wideo bierze na celownik zalewające sieć teorie spiskowe. Na pomoc wezwał Wikipedię

Należący do koncernu Google portal zapowiedział, że w najbliższych tygodniach wprowadzi narzędzie, dzięki któremu będzie możliwe podjęcie walki z teoriami spiskowymi. Internet, w którym każdy człowiek jest dla siebie sterem, żeglarzem i okrętem, to środowisko oferujące niespotykane wcześniej możliwości publikowania opinii, nawet niepopartych faktami. Autorzy teorii spiskowych chętnie korzystają z YouTube’a jako platformy popularyzacji swoich nietypowych poglądów.

Susan Wojcicki nie może narzekać na brak zadań, bo YouTube ma już na świecie ponad miliard użytkowników, którzy każdego dnia oglądają w sumie miliard godzin materiałów wideo. Nie wszyscy są po stronie dobra i prawdy.
Zobacz więcej

POTENTAT WIDEO:

Susan Wojcicki nie może narzekać na brak zadań, bo YouTube ma już na świecie ponad miliard użytkowników, którzy każdego dnia oglądają w sumie miliard godzin materiałów wideo. Nie wszyscy są po stronie dobra i prawdy. Fot. Bloomberg

Teorie spiskowe czasem bywają śmieszne i zabawne, ale częściej wprowadzają zamęt, destabilizację i mogą prowadzić do społecznych katastrof. YouTube będzie dodawał do materiałów wideo poświęconym często powtarzanym teoriom spiskowym teksty, które mają dostarczać fakty przeciwne teorii. Takie pola tekstowe, zawierające wskazówki informacyjne, będą prowadzić do źródeł zewnętrznych, w tym do Wikipedii. To kolejny ruch koncernu Google mający świadczyć o tym, że internetowy gigant poważnie wziął się do walki z dezinformacją, fake newsami i wykorzystywaniem internetu w niecnych zamiarach. — Zaczniemy od listy spisków w internecie, wokół których prowadzona jest aktywna dyskusja — zapowiedziała Susan Wojcicki, szefowa YouTube’a, podczas konferencji South by Southwest w Austin.

Agencja Bloomberg przypomina, że YouTube musi analizować niewłaściwe lub wprowadzające w błąd informacje, które pojawiają się na portalu z filmikami. Niedawno popularność zyskało wideo promujące teorię spiskową na temat strzelaniny w szkole w Parkland na Florydzie. Materiał był najpopularniejszym filmem na stronie przez kilka godzin przed usunięciem. Opinia publiczna coraz mocniej naciska, żeby serwisy społecznościowe, takie jak Facebook, Twitter czy YouTube, kładły większy nacisk na pochodzenie, autentyczność materiałów i szukały metod zapobiegania manipulacji oraz dezinformacji. Teorie spiskowe to niejedyna kwestia etyczna wzięta ostatnio na warsztat przez Susan Wojcicki. Telewizja BBC doniosła, że podczas tej samej konferencji prezes zajęła się moderatorami treści umieszczanych w serwisie.

Pracownicy zatrudnieni do przeglądania i usuwania niepokojących treści z YouTube’a będą wykonywać to zadanie maksymalnie przez cztery godziny dziennie. Chodzi o czyszczenie serwisu z filmików zawierających niezgodne z prawem treści, często prezentujące akty przemocy, seksualne wykorzystywanie czy samobójstwa. — To jest bardzo poważny problem. Spędziłam dużo czasu, przeglądając te treści w ciągu ostatniego roku — podkreśla Susan Wojcicki. Pracownicy narażeni na epatujące złem materiały mają otrzymać „świadczenia wellness”. YouTube zobowiązał się też zatrudnić dodatkowe 10 tys. osób do takich zadań. Zwykle w koncernach internetowych zajmują się tym słabo opłacani pracownicy kontraktowi.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / YouTube kontra teorie spiskowe