YU! obiecuje tańsze polisy

Na polskim rynku ubezpieczeniowym zadebiutował nowy gracz. Wspierają go telematyka i mobilna aplikacja Yanosik.

Innowacyjne rozwiązania, które zyskują popularność w Europie Zachodniej, wdzierają się na polski rynek ubezpieczeniowy. YU! — za którym kryje się były wiceprezes PZU Witold Jaworski i mobilna aplikacja dla kierowców Yanosik — chce sprzedawać tanie polisy komunikacyjne. Będzie to możliwe dzięki wykorzystaniu telematyki, czyli zbieraniu informacjio indywidualnym stylu jazdy kierowcy.

Witold Jaworski, twórca YU
Zobacz więcej

Witold Jaworski, twórca YU Marek Wiśniewski

— Na tańsze ubezpieczenia będą mogli liczyć ci, którzy jeżdżą bezpiecznie — zapowiada Witold Jaworski, twórca YU. Oferta będzie dostępna tylko dla kierowców, którzy używają mobilnej aplikacji Yanosik. Korzysta z niej regularnie ok. 1,5 mln Polaków. Witold Jaworski szacuje, że na atrakcyjną ofert od razu będzie mogło liczyć ok. 30 proc. z nich, czyli niecałe pół miliona kierowców. Pozostali dostaną wskazówki, co poprawić w swoim stylu jazdy, by taniej kupić ubezpieczenie komunikacyjne.

— Od półtora roku analizujemy informacje, które zbieramy dzięki Yanosikowi. Dzięki temu wiemy, jak jeżdżą użytkownicy aplikacji i od razu będziemy mogli im przedstawić ofertę zakupu ubezpieczenia — mówi Adam Tychmanowicz, prezes giełdowej spółki Neptis, do której należy Yanosik. Jak informowaliśmy w ubiegłym tygodniu, start-up Witolda Jaworskiego nie działa jako ubezpieczyciel, tylko pośrednik (na początku będzie nim Neptis, potem ma to przejąć spółka NIO). Ryzyko bierze na siebie sopocka Ergo Hestia. Ona też będzie zajmować się likwidacją szkód. Witold Jaworski przyznaje, takie rozwiązanie umożliwiło szybszy start projektu.

— Na początku chcieliśmy działać jako ubezpieczyciel. Zrezygnowaliśmy jednak z tego pomysłu, bo potrzebowalibyśmy 120 mln zł, a proces uzyskania licencji trwałby nawet dwa lata — wyjaśnia Witold Jaworski.

Na początku YU! będzie sprzedawać tylko polisy OC komunikacyjnego. Z czasem oferta zostanie rozszerzono o autocasco i inne rodzaje ubezpieczeń majątkowych. Projekt ma szybko stać się rentowny. — Nie chcemy być drugą Proamą, który szybko zdobyła 600 tys. klientów, ale kosztowało ją to kilkaset milionów złotych straty — mówi Witold Jaworski.

Dlatego też YU! nie zamierza sprzedawać polis poniżej kosztów. Niższa cena ma brać się z szerszej wiedzy o ubezpieczanym kierowcy oraz bardzo niskich kosztów działalności. YU! będzie sprzedawać tylko za pośrednictwem aplikacji mobilnej, co oznacza, że nie będzie płacić prowizji agentom. Nie planuje także znaczących wydatków na reklamę ani zatrudniania dużej liczby pracowników. Cały proces sprzedaży i obsługi ma być zdalny. YU! to niejedyny podmiot na rynku ubezpieczeniowym, który zamierza wykorzystywać telematykę do obniżenia cen polis. Pracuje nad tym także należące do grupy PZU Link4.

— Startujemy pod koniec pierwszego kwartału tego roku. Nasz produkt będzie dostępny w internecie, przez telefon i u agentów — mówi Katarzyna Wojdyła, członek zarządu Link4. Partnerem jest aplikacja NaviExpert. W tym projekcie kierowcy nie będą mogli liczyć na niższą cenę ubezpieczenia na start. Za każdy miesiąc bezpiecznej jazdy otrzymają indywidualną premię, która będzie im wypłacana pod koniec okresu ubezpieczenia — nawet 30 proc. ceny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / YU! obiecuje tańsze polisy