Z dużej chmury mały deszcz

Romann Przasnyski
05-07-2010, 00:00

Wyczekiwane ze sporą niecierpliwością i obawami dane dotyczące sytuacji na amerykańskim rynku pracy nie przyniosły inwestorom wskazówek, w jakim kierunku podążą giełdowe notowania. Co prawda stopa bezrobocia spadła z 9,8 do 9,5 proc., lecz spadek liczby miejsc pracy w sektorze pozarolniczym okazał się nieco większy, niż oczekiwano. Po publikacji danych na rynkach słychać było jednak westchnienie z ulgą. Widocznie spodziewano się, że może być gorzej. Indeksy na europejskich parkietach zwiększyły skalę wzrostów. O natężeniu napięcia mogły świadczyć dynamiczne wahania w pierwszych sekundach po publikacji danych. Później sytuacja wyraźnie się uspokoiła. Także reakcja amerykańskich inwestorów w pierwszych minutach sesji na Wall Street była bardzo umiarkowana. Indeksy zyskiwały po 0,2-0,4 proc., ale nie uchroniły się też przed zejściem nieznacznie pod kreskę. Niedźwiedziom pomagały też gorsze dane o spadku zamówień w przemyśle o 1,4 proc. Można to podsumować stwierdzeniem: z dużej chmury mały deszcz.

Na warszawskiej giełdzie początek piątkowej sesji był umiarkowanie optymistyczny. Indeks największych spółek zyskiwał na otwarciu nieco ponad 0,6 proc., WIG i mWIG40 rosły o połowę mniej dynamicznie, zaś wskaźnik małych spółek znalazł się na poziomie minimalnie niższym od czwartkowego zamknięcia. Pierwsza część dnia upłynęła pod znakiem bardzo niewielkich wahań. Tylko przez moment WIG20 znalazł się nieznacznie pod kreską. Naśladując ruchy indeksu giełdy we Frankfurcie, poruszał się w wąskim przedziale 2270-2289 punktów. Początkowo liderami zwyżek w gronie największych spółek były akcje KGHM i BRE zyskujące rano po 2 proc. oraz rosnące po 1,5 proc. walory Lotosu i PKN Orlen. Najsłabiej zachowywały się papiery BZ WBK, które traciły 0,8 proc. Akcje PZU i PKO nie grzeszyły siłą. Nastroje naszych inwestorów bardziej wyraźnie poprawiły się po publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy. Indeks największych spółek zyskiwał ponad 1 proc., jednak nie udawało mu się przekroczyć 2300 punktów. Minimalnie pokonał ten poziom dopiero na końcowym fixingu. Ostatecznie zwiększył swoją wartość o 1,33 proc., WIG zyskał 1,1 proc., wskaźnik średnich firm wzrósł o 0,67 proc., zaś sWIG80 o 0,87 proc. Obroty wyniosły 1,12 mld zł.

Po długim i nerwowym oczekiwaniu inwestorzy poznali dane, które niewiele wyjaśniły. Teraz będą mieli okazję dokonać ich interpretacji, co powinno przynieść chwilę oddechu na giełdowych rynkach. Tym bardziej że w poniedziałek Wall Street nie handluje. Kolejnych impulsów przyjdzie im szukać w wynikach finansowych amerykańskich firm. Sezon ich publikacji zaczyna się już wkrótce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Romann Przasnyski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Z dużej chmury mały deszcz