Rynki, przygniecione we wtorek słabymi wynikami niemieckiej gospodarki w II kwartale br. (PKB wzrósł o 0,1% K/K, wobec prognozowanych 0,5% K/K i wobec 1,3% K/K w I kwartale br.), z nadziejami mogły czekać na wyniki spotkania europejskich liderów. Te jednak zdecydowanie rozczarowały. Pytanie, czy dziś podobnie rozczarują szwajcarskie władze, które będą rozmawiać o przewartościowanym franku?
Rząd zamiast euroobligacji
Berlin i Paryż opowiedziały się przeciwko idei euroobligacji, na co rynki
najbardziej liczyły. Merkel argumentowała, że to nie pomoże przezwyciężyć
kryzysu zadłużenia. Sarkozy natomiast dodał, że można wyobrazić sobie
euroobligacje jako ukoronowanie procesu integracji Strefy Euro, a nie na
początku takiego procesu. W zamian zaproponowano utworzenie ‘faktycznego rządu
gospodarczego’ dla Strefy Euro. Wprowadzenia podatku od transakcji finansowych.
Jak również wpisanie przez poszczególne kraje Strefy Euro do konstytucji górnej
granicy zadłużenia.
Ustalenia jakie zapadły podczas paryskiego szczytu nie
mogą zadowolić rynków. Jakkolwiek ściślejsza gospodarcza integracja Strefy Euro
jest krokiem we właściwym kierunku, to nie rozwiązuje ona bieżących problemów, a
droga do jej wprowadzenia będzie wyboista. Można więc oczekiwać spadków na
otwarciu giełd europejskich. Szczególnie, że wczoraj spadkami zakończyła się
sesja na Wall Street (DJIA -0,67%; S&P500 -0,97%; Nasdaq Composite
-1,24%)
Dell też rozczarował
Wyniki spotkania Sarkozy-Merkel to nie jedyne rozczarowanie z jakim dziś
muszą zmierzyć się europejskie giełdy. Rozczarował też Dell. W II kwartale, ten
producent komputerów, zarobił netto 890 mln USD (0,48 USD na jedną akcję), wobec
545 mln USD (0,28 USD) rok wcześniej. Po wyłączeniu czynników jednorazowych Dell
wypracował 0,54 USD zysku na jedną akcję, przewyższając rynkowe oczekiwania o 5
centów. Słabsze od oczekiwań były natomiast przychody. Wyniosły 15,66 mld USD,
wobec prognozowanych 15,75 mld USD i wobec 15,53 mld USD w analogicznym kwartale
ubiegłego roku. Jeszcze mocnej rozczarowało obniżenie przez spółkę prognoz
przychodów. Dell prognozuje, że wzrosną one o 1-5%, podczas gdy wcześniejsze
szacunki mówiły o wzroście na poziomie 5-9%.
We wtorek w handlu posesyjnym
akcje Della potaniały aż o 7,9% do 14,55 USD, po tym jak w czasie regularnej
sesji podrożały one o 1,94%, kończąc czwartą kolejną sesję na plusie.
Co zrobią Szwajcarzy?
Dziś rząd Szwajcarii zbierze się na specjalnym posiedzeniu, żeby omówić
kwestię przewartościowania szwajcarskiego franka. W weekend gazeta Sonntags
Zeitung doniosła, że rząd i Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) prowadzą "intensywne"
rozmowy nt. wyznaczenia docelowego kursy wymiany EUR/CHF. Wcześniej możliwość
sztywnego powiązania franka z euro zasugerował wiceprezes SNB, Thomas Jordan.
Rynek spekuluje, że takie powiązanie mogłoby nastąpić przy kursie EUR/CHF z
przedziału 1,10-1,20.
Wydaje się mało prawdopodobne, żeby dziś zapadły
decyzje ws. ewentualnego czasowego usztywnienia kursu EUR/CHF. Taki krok to
ostateczność. Warto dodać, że ostatni raz taka decyzja została podjęta w 1970
roku. Dlatego jakkolwiek ze strony rządu i banku centralnego mogą paść
deklaracje działań zmierzających do osłabienia franka, to takie deklaracje
raczej zostaną przyjęte z rozczarowaniem, dając impuls do umocnienia
franka.
W oczekiwaniu na wyniki rządowego spotkania frank traci dziś na
wartości. Kurs EUR/CHF wspiął się do 1,1545, testując najwyższe poziomy od 27
lipca. Kurs USD/CHF przetestował natomiast poziomy powyżej 0,80 i jest najwyższy
w tym miesiącu. Frank traci również do złotego. Rano trzeba było za niego
zapłacić 3,5886 zł, wobec 3,6110 zł wczoraj na koniec dnia i wobec
zeszłotygodniowego rekordu na 4,1226 zł.
Środowe kalendarium
W środę, oprócz wspomnianego posiedzenia szwajcarskiego rządu ws. silnego franka, podczas którego może paść propozycja usztywnienia kursu EUR/CHF, wydarzeniem dnia będzie też publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia Banku Anglii, dane o inflacji HICP w Strefie Euro i inflacji PPI w USA oraz tygodniowy raport o zmianie zapasów ropy w USA.