reportaŻ Na górze Żar w Międzybrodziu Żywieckim ruszyła pierwsza trasa i wypożyczalnia mountainboardów. Czym one są? O matko!
Beskidy. Góra Żar. Popołudnie. Tamara Dudek, ekstremalna bizneswoman, zjawia się o czasie. Wjeżdżamy na szczyt. Mała kanciapa na górze kryje wszystko, co potrzebne. Kask na głowę, na plecy ochraniacz á la żółwie Ninja, nakolanniki, snowboardowe spodnie lub osłona z gąbki na pupę i okulary przeciwsłoneczne, bo „daje po oczach”.
Jesteśmy gotowi. Ruszamy w dół po stoku. Na złamanie karku, na przykręconych do deski czterech kółkach jak od taczki. W ręce hamulec rowerowy. Stop. A właściwie: bęc! Pach! Fikołek.
— O matko!
— Nie ma się co martwić — uspokaja Tamara. — Mówiłam, że z mountainboardem nie do końca jest tak jak ze snowboardem.
Rzeczywiście. Powinienem to założyć już na początku. W końcu na desce górskiej jeździ się latem, a nie zimą.
Wielka frajda
Górę Żar (761 m n.p.m.) od lat lubią miłośnicy ekstremalnych wrażeń, i latem, i zimą. Żar wznosi się u zbiegu dwóch bliźniaczych wsi — Międzybrodzia Bialskiego i Międzybrodzia Żywieckiego — które zna niemal każdy mieszkaniec województwa śląskiego. Zaczyna się tutaj jeden z najpiękniejszych — obok Wisły, Ustronia i Jury Krakowsko-Częstochowskiej — zakątków tej części Polski.
Tamara Dudek od 10 lat prowadzi na górze szkołę paralotniową Alti (założył ją jej ojciec). Od początku maja przy górnej stacji kolejki na Żar działa też wypożyczalnia i szkoła jazdy na mountainboardach.
— W Polsce nie było dotąd takiego miejsca. Tymczasem jazda na górskiej desce dostarcza naprawdę świetnej zabawy i daje wielką frajdę. Tym samym na Żarze przybyła kolejna atrakcja — cieszy się Tamara.
Amatorom górskiej deski Alti udostępniło górną część trasy, z łagodnym nachyleniem. Polskie Koleje Linowe uruchomiły tu, także na letnie weekendy, wyciąg talerzykowy (dotąd służył tylko zimą), wyrównały pod nim teren i oczyściły trasę z kamieni.
Godzina jazdy na pożyczonym sprzęcie kosztuje na razie promocyjnie 15 złotych. Przed samodzielną jazdą trzeba przejść godzinne szkolenie z instruktorem (50 złotych).
Trochę rad
Jak jeździć na mountain- boardzie?
— Początkujący najczęściej niewłaściwie dobierają sprzęt. Profesjonalny — a tym samym droższy — to inwestycja w samego siebie. Nie warto na tym oszczędzać, bo łatwiej, szybciej i bezpieczniej nauczymy się jeździć — mówi Tamara.
Bierzemy pod uwagę wzrost jeżdżącego, wiek, preferowany styl jazdy i planowane miejsce do jazdy. Można jeździć w górach po stokach. Można też, nie ruszając się z własnej miejscowości, znaleźć sobie górkę, zbudować hopy, raile czy tor do jazdy. Mountainboard jest bardzo uniwersalnym „środkiem lokomocji” po ulicy, bocznych drogach, po piasku, trawie i po kamieniach. Na górskiej desce ustawia się tak jak na snowboardzie (goofie — prawa noga z przodu, regular — lewa noga).
Lepsze mountainboardy mają hamulec. Podobną do rowerowej manetkę trzyma się w ręce. Z hamulcem łączy ją linka.
— Jak nie mamy hamulców, to technika hamowania przypomina snowboardową. Aby się zatrzymać, wykonuje się tak zwany powerslide, czyli przy sporej prędkości obniża się środek ciężkości kucając, ciężar ciała przenosi na przednią nogę i wykonuje gwałtowny skręt, zarzucając tylne koła tak, aby deska ustawiła się w poprzek kierunku jazdy. W końcowej fazie skrętu łapiemy jedną ręką deskę i dla utrzymania równowagi odchylamy się do tyłu. Każdy w początkowym okresie nauki powinien nauczyć się zatrzymywać powerslidem — radzi Tamara
Hamulce są jednak nie do zastąpienia na wąskich trasach, gdzie nie ma miejsca na takie wygibasy, oraz na odcinkach tras, których nie znamy i nie wiemy, co jest za zakrętem. Dobre hydrauliczne hamulce przydają się amatorom freeride’u oraz downhillu, czyli zjazdu.
— Nawet sprzęt najwyższej światowej klasy nie zastąpi rozumu. Owszem, pomoże szybciej i łatwiej przebrnąć przez pierwszy okres nauki, ale o zdrowy rozsądek każdy musi zatroszczyć się sam. Mountainboard jest sportem ekstremalnym — ostrzega Tamara.
Latam i jadę
Szefowej i właścicielce Alti wypada wierzyć, bo jest uprawniona jak mało kto do mówienia o ekstremalnym sporcie. Jest instruktorem paralotniowym. Startowała na paralotniowych mistrzostwach świata. Brała udział w I Światowych Igrzyskach Lotniczych. Jest też egzaminatorem praktycznym i teoretycznym Lotniczej Komisji Egzaminacyjnej Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
— Trochę tych funkcji mam. Wyszkoliliśmy w Alti kilka tysięcy paralotniarzy. Ale mieliśmy rozmawiać o mountainboardach. O lotniach innym razem — ucina szybko Tamara zagadnięta o latanie.
Skoro innym razem, to innym. Wracajmy zatem do górskich desek. Można na nich jeździć za spadochronem, tak jak na nartach wodnych nad morzem. Jeśli ktoś chce uprawiać nowy sport, powinien wiedzieć, że ubezpieczyciele na życie nie bardzo lubią klientów i klientki, którzy się takim ekstremalnym sportem parają. Niemniej jazda z Żaru dostarcza mocnej i pobudzającej porcji adrenaliny oraz niezapomnianych wrażeń estetycznych.
Teren jest znanym od czasów międzywojennych szybowiskiem, gdzie piloci z całego kraju i z zagranicy przyjeżdżają, aby doskonalić swoje umiejętności w lotach górskich. Znakomite warunki do uprawiania sportów szybowcowych, lotniarstwa i paralotniarstwa oraz piękne usytuowanie na zboczach góry Żar nad zbiornikami jezior Żywieckiego i Międzybrodzkiego zapewniają miłośnikom lotów i mountainboardzistom, a zimą narciarzom i snowboardzistom piękne widoki. Warto spróbować. n
Trzy zapory i elektrownia
Góra Żar, Międzybrodzie Żywieckie oraz Międzybrodzie Bialskie leżą w Beskidzie Małym, paśmie górskim będącym częścią Beskidów Zachodnich, mającym charakter wyspy górskiej o długości około 35 km i szerokości około 10 km. Beskid Mały na część zachodnią (Pasmo Czupla i Magurki) i wschodnią (tzw. Beskid Andrychowski) dzieli przełom Soły. W rejonie przełomu Soły wybudowano trzy zapory wodne: w Czańcu, Tresnej i Porąbce, tworzące tzw. kaskadę Soły, która dziś stanowi atrakcję turystyczną. Na Jeziorze Żywieckim regularnie pojawiają się amatorzy żeglowania. Na Żarze, oprócz szkoły paralotniarzy, wyciągu i kolejki zlokalizowana jest elektrownia Porąbka-Żar, pierwsza w Polsce podziemna szczytowo-pompowa elektrownia wodna.
Pojeździć każdy może
Jedyna w Polsce wypożyczalnia mountainboardów na Żarze jest czynna w weekendy od 11.00 do 16.00 lub dłużej, zależnie od chętnych. Będzie też otwarta przez długi weekend w czerwcu (od Bożego Ciała do niedzieli) oraz przez tydzień w lipcu i w sierpniu. Namiary na Tamarę Dudek i jej załogę można znaleźć na www.alti-mountainboard.pl
Słowniczek mountainboardu
Big air
ewolucje w powietrzu rodem ze snowboardu.
Slope style
triki wykonywane podczas jazdy po torze przeszkód.
BX
jazda czterech zawodników naraz po torze.
