Z jakimi problemami zmagają się przedsiębiorcy

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2023-03-21 20:00
zaktualizowano: 2023-03-21 19:30

MŚP jest coraz trudniej prowadzić biznes – nie tylko przez inflację i wojnę w Ukrainie. Niezmiennie doskwiera im niestabilne prawo, wysokie daniny i nadmiar formalności.

Przeczytaj tekst, a dowiesz się:

  • w jakich nastrojach są właściciele najmniejszych firm,
  • co im doskwiera szczególnie,
  • jak sobie radzą z problemami, które dotykają cały polski rynek.
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Gdyby nie satysfakcja z prowadzenia biznesu, biorąca się z tego, że przedsiębiorca sam sobie szefuje, o wszystkim decyduje i zarazem nierzadko w ten sposób może robić to, co lubi, właściciele mikro i małych firm byliby znacznie mniej zmotywowani do działania na własny rachunek. Na to wskazuje najnowsza edycja corocznego badania ich kondycji i nastrojów, przeprowadzanego przez firmę księgową inFakt.

Wciąż na minusie

Satysfakcja z bycia przedsiębiorcą od lat uzyskuje w tej ankiecie wskaźnik dodatni - i w zasadzie tylko to kryterium w ocenie warunków działania w biznesie jest nad kreską. Pozostałe są na minusie. Uczestnicy „Badania Polskiej Przedsiębiorczości”, poza poziomem zadowolenia z wykonywania działalności gospodarczej, ocenili też łatwość jej prowadzenia w Polsce oraz swoją bieżącą i prognozowaną sytuację finansową. W tym badaniu indeks inFakt może przyjmować wartości od minus 100 punktów do plus 100, gdzie ujemne 100 oznacza skrajny pesymizm, 0 – równowagę, a 100 – skrajny optymizm. Tym razem uśredniony wskaźnik za 2022 r. wyniósł -19,3 pkt. To trochę lepiej niż przed rokiem, kiedy sięgał -20,8 pkt.

Na obecną średnią złożyły się następujące wyniki: -62 pkt (pogorszenie o 2 pkt) dla oceny łatwości prowadzenia działalności, -21 pkt (wzrost o 8,3 pkt) w opiniach o zmianie kondycji finansowej firmy, a -19,5 pkt (lepiej o 4,2 pkt) co do spodziewanej w kolejnym roku. Natomiast poziom satysfakcji z własnego biznesu oceniono na 25,5 pkt, gorzej o 4,2 pkt niż przed rokiem.

Poszczególne ujemne składowe indeksu inFakt wynikają m.in. z opinii przedsiębiorców o prawie i działaniach rządu, które nie sprzyjają prowadzeniu działalności. Zbyt wysokie są ich zdaniem składki ZUS (56 proc. wskazań) oraz podatki (40 proc.). Niewielki wpływ na ich oceny miało ubiegłoroczne obniżenie stawki PIT oraz podniesienie tzw. kwoty wolnej. Odsetek osób, dla których największym obciążeniem jest wysokość opodatkowania, spadł tylko o 3 pkt proc.

Pomysły na przetrwanie

Duch polskiej przedsiębiorczości nie daje się jednak złamać – komentują autorzy badania. Przedsiębiorcy cenią sobie niezależność. To czynnik ważny i dający satysfakcję dla 61 proc. respondentów. Wymieniają oni często również wsparcie wykwalifikowanych pracowników (33 proc. badanych) oraz dobrą księgowość (26 proc.). Okazuje się, że w 2022 r., mimo zawirowań podatkowych, tylko 5 proc. ankietowanych zmieniło obsługę księgową. Część właścicieli mikro i małych firm podkreśla, że jednym z plusów własnej działalności jest możliwość osiągania większych zarobków niż na etacie. 45 proc. badanych ocenia swoją ogólną kondycję finansową dobrze lub bardzo dobrze, a 36 proc. jako neutralną.

– Za nami bardzo trudny okres dla przedsiębiorców: pandemia, wojna i w konsekwencji wysoka inflacja. Większość poradziła sobie z tą sytuacją – ocenia Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy w inFakcie.

Ile sił jeszcze:
Ile sił jeszcze:
Przed trudami, jakimi przygniatają biznes obecne warunki prowadzenia działalności, małym firmom nie jest łatwo uciec. Przedsiębiorcy radzą sobie, bo muszą, potrafią być elastyczni, a wielu z nich ma z prowadzenia firmy satysfakcję.
Adobe Stock

Spośród 89 proc. respondentów, którzy odczuli inflację, ponad 65 proc. stwierdziło, że wzrost cen zdecydowanie wpłynął na ich działalność. Co czwarty badany przyznał, że drożyzna ma dla jego biznesu poważne skutki.

– Wzrosty cen przekładają się na kolejne wzrosty cen i powstaje swoista spirala. Przedsiębiorcy, chcąc przetrwać ten trudny okres, również radykalnie ucinają koszty i wstrzymują wiele inwestycji. Spowolnienie gospodarcze jest już zauważalne: odczyt PKB w IV kwartale był najniższy od dłuższego czasu – podkreśla Piotr Juszczyk.

63 proc. badanych ratowało się, podnosząc ceny, a 40 proc. - obcinając koszty działalności. Co piąty przyjął więcej zleceń. 18 proc. respondentów zredukowało etaty, a 14 proc. zamroziło płace. Prawie 10 proc. badanych zawiesiło działalność.

Natomiast na pytanie, jak przedsiębiorcy zabezpieczali ciągłość działania - nie tylko z uwagi na inflację - 43 proc. pytanych odpowiedziało, że szukali rynków zbytu. Ponadto oszczędzali na zużyciu energii elektrycznej (42 proc.) i ogrzewaniu (30 proc.), poszukiwali tańszych lub nowych dostawców (35 proc.) oraz ograniczali albo wstrzymywali inwestycje (33 proc.). Niektórzy zmienili biura, sięgali po zewnętrzne źródła finansowania, ograniczali benefity dla pracowników i redukowali zatrudnienie, a także zmniejszali koszty i wyprzedawali część majątku.

Granice możliwości

Takie działania dla drobnych firm, jak te badane przez inFakt, to niemały wysiłek. Dr Anna Czarczyńska, wykładowczyni Akademii Leona Koźmińskiego (ALK), zauważa, że obcinanie kosztów to zawsze dobry krok, jednak ma on swoje granice, zwłaszcza w najmniejszych przedsiębiorstwach. Jak wyjaśnia, według różnych badań poziom dochodów w wielu mikro i małych firmach nie sięga nawet średniej krajowej. A warto zauważyć, że nie zawsze są one zakładane z wyboru, lecz nierzadko z przymusu, np. przez ludzi tracących pracę.

– Dla takich małych firm poduszką finansową staje się więc majątek, ograniczenie inwestycji i kosztów. To w efekcie zmniejsza szanse ich rozwoju, chociaż trzeba przyznać, że są mimo wszystko elastyczne – podkreśla dr Anna Czarczyńska.

Tymczasem – dodaje – państwo swoimi działaniami, np. zmiennością i niejasnością przepisów, stawia te firmy przed koniecznością ponoszenia dodatkowych wydatków, chociażby na doradztwo. Byłoby ono zbędne przy transparentnych warunkach prowadzenia działalności.

– Według aż 69 proc. ankietowanych sytuacja prawna pogorszyła się i nikt nie ocenił zmian zdecydowanie dobrze. Martwią więc nie tyle realia ekonomiczne, co ogólne warunki prowadzenia działalności, pozbawiające małe podmioty stabilności, zwiększając niepewność wywołaną sytuacją rynkową – mówi przedstawicielka ALK.

80 proc. badanych przez inFakt uważa, że w 2023 r. warunki działania firm się pogorszą. Świadczy to – komentuje dr Anna Czarczyńska – o braku zaufania biznesu do państwa. Dla 50 proc. ankietowanych największą trudność w biznesie sprawia brak stabilnego prawa. Jednocześnie 39 proc. wskazuje na wiele uciążliwych formalności.