Portugalski właściciel sieci chce zainwestować ponad 0,5 mld zł. Da to ponad tysiąc miejsc pracy.
Notowana na giełdzie w Lizbonie firma Jeronimo Martins, do której należy Biedronka — największa sieć detalicznego handlu artykułami spożywczymi w Polsce — ma powody do zadowolenia. Jej biznes w Polsce rośnie skokowo (wzrost sprzedaży w 2006 r. o 23,4 proc. — do 6,6 mld zł). Nic dziwnego, że w tym roku chce kontynuować ekspansję.
— W 2007 r. chcemy zainwestować w otwarcie 100 sklepów oraz kolejnego centrum dystrybucyjnego. Dzięki temu powstanie ponad tysiąc nowych miejsc pracy — mówi Pedro Pereira da Silva, dyrektor generalny Jeronimo Martins Dystrybucja (JMD).
Firma zamierza wydać w tym roku na rozwój sieci sklepów i jej zaplecza logistycznego 500-600 mln zł. Jeśli uda się zrealizować te plany, za rok liczba jej sklepów w Polsce przekroczy tysiąc.
Wiele wskazuje też na to, że firmie udało się wreszcie uporać z psującym wizerunek sieci problemem pozwów pracowniczych (dotyczących przywrócenia do pracy, odszkodowania czy zapłatę za nadgodziny). Jak informuje mecenas Lesław Kański, członek zarządu JMD, w 2006 r. znacznie spadła liczba spraw sądowych wytoczonych przez pracowników. W 2006 r. było ich 22, wobec 68 rok wcześniej. Jest to m.in. skutek wprowadzenia w sieci nowego, elektronicznego systemu ewidencji czasu pracy.