Czytasz dzięki

Zabetonowuje się pęknięcie 2:25

opublikowano: 20-11-2020, 09:28

Wideokonferencje Rady Europejskiej (RE) istotnie różnią się od stacjonarnych zbiórek w Brukseli nie tylko samą formułą, lecz także wagą prawną – mają status nieformalny i nie kończą się uzgadnianiem pisemnych konkluzji.

Zdalna debata 27 prezydentów/premierów w czwartek 19 listopada poświęcona została przede wszystkim koordynacji działań na froncie walki z COVID-19, w tym m.in. ujednoliceniu testowania oraz przygotowaniom do stosowania szczepionki, kupionej przez UE dla wszystkich państw. Formalnie pobocznym, ale realnie tak samo ważnym tematem stało się pęknięcie wspólnoty w kwestii zatwierdzenia wartego ponad 1,8 bln EUR trójpaku budżetowego. 21 lipca kwotowo uzgodniono wieloletnie ramy finansowe (WRF) 2021-27 oraz fundusz odbudowy Next Generation European Union (NGEU), 5 listopada natomiast doszedł projekt rozporządzenia w sprawie ogólnego systemu warunkowości dla ochrony unijnego budżetu. Właśnie ten trzeci element jest nie do przyjęcia dla polskiego rządu Jarosława Kaczyńskiego (którego rozkazy wykonuje formalnie Mateusz Morawiecki) i węgierskiego Viktora Orbána. Zostało to stwierdzone wprost przez dwóch premierów podczas czwartkowej wideokonferencji RE.

Budżetowy pat od poniedziałku coraz bardziej się zabetonowuje. Najpierw na poziomie ambasadorów, później podczas wideokonferencji ministrów ds. europejskich, wreszcie na najwyższym szczeblu 27 prezydentów/premierów konsekwentnie utrzymuje się przytoczona w tytule relacja 2:25. Zdesperowani szefowie unijnych instytucji oraz przywódcy państw wydają oświadczenia o konieczności utrzymania jedności i szybkiego zatwierdzenia pieniędzy, potrzebnych od zaraz półmiliardowej unijnej społeczności. Taki apel opublikował m.in. Janez Janša, premier Słowenii, ale propaganda naszych władców wyrwała z kontekstu drobny fragment i fałszywie uznała, jakoby… zmienił stosunek do spornego rozporządzenia. Bardzo znamienna jest postawa dwóch premierów Grupy Wyszehradzkiej, czyli Andreja Babiša i Igora Matoviča. Wystarczy wejść na strony rządów Czech i Słowacji, nie mówiąc już o tamtejszych mediach, by stwierdzić, że najbliżsi sąsiedzi w ogóle nie pojmują, o co chodzi władcom Polski i Węgier. Co nie może dziwić, przecież spójność wyszehradzkiej czwórki już wielokrotnie okazywała się iluzją. Notabene od czasu tzw. dobrej zmiany polski rząd dwukrotnie w bardzo ważnych kwestiach był w UE całkowicie osamotniony – najpierw stosunkiem głosów 1:27 (z uwzględnieniem jeszcze Wielkiej Brytanii) przy przedłużaniu przez RE przewodnictwa Donalda Tuska, a potem 1:26 przy zobowiązaniu się państw UE do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. Marna pociecha, że obecnie w sprawie praworządności rząd PiS nie stoi w kącie unijnej klasy samotnie, bo drugi zajął węgierski.

Konflikt o unijny budżet naturalnie znalazł odbicie także w Sejmie. KO, PSL i SLD wniosły trzy projekty uchwały zobowiązującej premiera do zaakceptowania WRF 2021-27 oraz NGEU. Stosunkiem 236:209, przy 1 głosie wstrzymującym się, przeszła jednak czwarta wersja uchwały autorstwa PiS, o zupełnie innym wydźwięku. Do takiego koncyliacyjnego zapisu „Sejm RP wzywa rządy wszystkich państw członkowskich UE oraz organy UE do powrotu do rozmów i do osiągnięcia porozumienia zgodnego z unijnymi traktatami oraz konkluzjami Rady Europejskiej z 17-21 lipca 2020 r.” nie można się przyczepić, o to samo apelują wszystkie państwa UE. Drobny problem polega na tym, że zdecydowana ich większość (relacja 25 do 2 przekłada się na liczbę mieszkańców UE procentowo 89,33 do 10,67) uważa za sprawców pęknięcia wspólnoty, w obliczu tak wyniszczającej epidemii COVID-19, rządy Polski i Węgier.

Obrady Rady Europejskiej w trybie zdalnym mają status nieformalny i nie przyjmują jednomyślnych konkluzji.   Fot. Pool / Reuters / Forum
Obrady Rady Europejskiej w trybie zdalnym mają status nieformalny i nie przyjmują jednomyślnych konkluzji. Fot. Pool / Reuters / Forum
POOL / Reuters / Forum
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane