Żabka pręży się do wielkiego skoku

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2008-06-16 00:00

Zmiana zarządu i właściciela wyszły Żabce na dobre. Zaczęła dobrze zarabiać. Szykuje też rewolucyjne projekty.

Handlowa firma mnoży zyski i myśli o budowie sieci supermarketów

Zmiana zarządu i właściciela wyszły Żabce na dobre. Zaczęła dobrze zarabiać. Szykuje też rewolucyjne projekty.

Kiedy rok temu czesko-słowacki fundusz Penta Investments kupił Żabkę od Mariusza Świtalskiego i funduszy AIG, ubiegając m.in. Ruch, jej wyniki nie były zachwycające. Dziś wiadomo już, że kupcy zrobili świetny interes. Żabka szybko zwiększa zyski i zaczyna ofensywę na wielu nowych frontach.

Tysiące na liczniku

— Żabka będzie w tym roku świętować 10. urodziny i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to będzie mieć na ten jubileusz aż 2 tys. sklepów. W tym roku planujemy bowiem około 200 nowych otwarć, podobnie zresztą jak w przyszłym. Powodów do świętowania jest jednak więcej. Jeszcze dwa lata temu wynik netto firmy oscylował wokół zera, a sprzedaż w naszych sklepach zaczęła spadać. Po zmianie zarządu udało się odwrócić te niekorzystne tendencje, głównie dzięki zróżnicowaniu asortymentu produktów i cen w zależności od konkretnego sklepu. Przedtem wszystko było ustalane odgórnie — mówi Jacek Roszyk, prezes firmy Żabka Polska.

W efekcie tych zmian, przyrostu liczby sklepów oraz rozwoju oferty usług dodatkowych (jak np. możliwość płacenia rachunków czy wypłacania drobnych kwot gotówki) zysk netto Żabki w 2007 r. skoczył do 40 mln zł (wobec 16 mln rok wcześniej).

— W tym roku będzie jeszcze wyższy, a nasze przychody ze sprzedaży powinny przekroczyć 1,8 mld zł — mówi prezes Żabki.

To jednak dopiero początek. Firma złapała wiatr w żagle i snuje mocarstwowe plany.

— Widzimy wciąż ogromny potencjał rozwoju naszej sieci w Polsce i szacujemy go na 7,5 tys. sklepów. W kraju jest bardzo wiele miejscowości, gdzie nie ma miejsca dla dużych supermarketów, a dla sklepów naszego formatu tak — mówi Jacek Roszyk.

— Nie jest wcale wykluczone, że Żabce uda się rozwinąć tak dużą sieć. Segment rynku, na którym działa (sklepy typu convenience) ma przed sobą duży potencjał rozwoju. Myślę, że znalazłoby się w nim jeszcze miejsce dla drugiej sieci — ocenia Piotr Laskowski, członek zarządu Emperii.

Żabka bis

O tym, że Żabka traktuje te plany bardzo poważnie może świadczyć m.in. fakt, że zdecydowała się właśnie rozwinąć własne zaplecze logistyczne.

— Pozwoli nam to nie tylko lepiej kontrolować proces zaopatrzenia sklepów, ale także obniżyć koszty działania i zwiększyć rentowność (obecnie obsługuje nas firma MM Logistics). W tym roku uruchomimy pod Poznaniem pierwsze centrum logistyczne o powierzchni 22 tys. mkw. Kolejne powstaną później pod Łodzią oraz na Śląsku — mówi Jacek Roszyk.

Może się jednak okazać, że to część większego planu.

— Bacznie przyglądamy się ruchom innych sieci handlowych. Obserwujemy m.in. czy i jak zostanie zagospodarowany rynek małych supermarketów typu convenience, rynek z dużym potencjałem, który dotąd nie został spenetrowany przez duże sieci (tylko tradycyjny handel). Nasza firma jest już na tyle dojrzała i sprawna organizacyjnie, że nie wykluczamy w przyszłości uruchomienia sieci takich supermarketów — mówi prezes Żabki.

Nie zdradza jednak więcej szczegółów na ten temat. Podobnie jak na temat rozwoju usług dodatkowych w Żabkach. Ujawnia tylko, że wkrótce sklepy tej sieci mogą przejść wielką metamorfozę.

— Obserwujemy trendy światowe i jesteśmy świadomi, że za kilka lat sklepy typu convenience w naszym kraju zaczną ewoluować w kierunku deli — czyli połączenia funkcji sklepu i punktu gastronomicznego, z dużym wyborem świeżych kanapek i sałatek na wynos. Czekamy tylko na impuls, by pójść w tym kierunku — mówi Jacek Roszyk.

Plany Żabki

Otwarcie 200 sklepów w 2008 r., a także w 2009 r. w Polsce.

Docelowo, objęcie Polski siecią 7,5 tys. sklepów.

Otwarcie 30 sklepów w 2008 r. w Czechach.

Rozwój oferty usług dodatkowych w sklepach. Docelowo, szeroka oferta świeżych przekąsek i dań na wynos.