Zarząd Redanu już wie, że spółka nie zarobi w 2004 r. obiecanych 20 mln zł. O ile zredukuje prognozy? Szczegóły w czwartek.
Łódzki producent odzieży kończy prace nad nową prognozą finansową na ten rok.
— W czwartek zorganizujemy specjalną konferencję prasową, na której podamy nowe szacunki — zapowiada Bogusz Kruszyński, dyrektor finansowy Redanu.
Chodzi o redukcję w dół zapowiadanych 20 mln zł zysku netto.
— Już wiadomo, że tego wyniku nie da się osiągnąć — dodaje Bogusz Kruszyński.
Spółka nie powinna natomiast mieć problemów z wykazaniem zapowiadanych 220 mln zł przychodów ze sprzedaży. W tym aspekcie prognoza ma być podtrzymana.
Zaszłości...
Dyrektor finansowy podkreśla, że źródła niepowodzeń przy wykonaniu prognozy zysku netto należy upatrywać w wydarzeniach pierwszego półrocza. Ma to związek m.in. z wstąpieniem Polski do UE. Rzecz w tym, że przed akcesją firmy odzieżowe, tak jak Redan szyjące ubrania w Azji, nasiliły zamówienia, aby jak najwięcej towaru wwieźć do Polski, zanim zaczną obowiązywać unijne kontyngenty i inne ograniczenia na wyroby spoza UE. Wiosną zamawiano już więc także kolekcje jesienno-zimowe.
— To znacznie wzmogło popyt, przy niezmienionych mocach produkcyjnych. W efekcie koszty produkcji poszły w górę — tłumaczy Bogusz Kruszyński.
...trudno odrobić
Wyższe ceny wpłynęły na obniżenie marży, a to z kolei na poziom zysków. Do tego sprzedaż w sklepach Top Secret, flagowej marki Redanu, okazała się mniejsza od założeń. Skutek taki, że firma po półroczu wykazała raptem 5,3 mln zł skonsolidowanego zysku netto.
— To wynik gorszy od planu, zabrakło kilku milionów złotych. W drugim półroczu nie damy rady tego odrobić — przyznaje dyrektor finansowy Redanu.