Zabrakło kilku milionów

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2004-10-05 00:00

Zarząd Redanu już wie, że spółka nie zarobi w 2004 r. obiecanych 20 mln zł. O ile zredukuje prognozy? Szczegóły w czwartek.

Łódzki producent odzieży kończy prace nad nową prognozą finansową na ten rok.

— W czwartek zorganizujemy specjalną konferencję prasową, na której podamy nowe szacunki — zapowiada Bogusz Kruszyński, dyrektor finansowy Redanu.

Chodzi o redukcję w dół zapowiadanych 20 mln zł zysku netto.

— Już wiadomo, że tego wyniku nie da się osiągnąć — dodaje Bogusz Kruszyński.

Spółka nie powinna natomiast mieć problemów z wykazaniem zapowiadanych 220 mln zł przychodów ze sprzedaży. W tym aspekcie prognoza ma być podtrzymana.

Zaszłości...

Dyrektor finansowy podkreśla, że źródła niepowodzeń przy wykonaniu prognozy zysku netto należy upatrywać w wydarzeniach pierwszego półrocza. Ma to związek m.in. z wstąpieniem Polski do UE. Rzecz w tym, że przed akcesją firmy odzieżowe, tak jak Redan szyjące ubrania w Azji, nasiliły zamówienia, aby jak najwięcej towaru wwieźć do Polski, zanim zaczną obowiązywać unijne kontyngenty i inne ograniczenia na wyroby spoza UE. Wiosną zamawiano już więc także kolekcje jesienno-zimowe.

— To znacznie wzmogło popyt, przy niezmienionych mocach produkcyjnych. W efekcie koszty produkcji poszły w górę — tłumaczy Bogusz Kruszyński.

...trudno odrobić

Wyższe ceny wpłynęły na obniżenie marży, a to z kolei na poziom zysków. Do tego sprzedaż w sklepach Top Secret, flagowej marki Redanu, okazała się mniejsza od założeń. Skutek taki, że firma po półroczu wykazała raptem 5,3 mln zł skonsolidowanego zysku netto.

— To wynik gorszy od planu, zabrakło kilku milionów złotych. W drugim półroczu nie damy rady tego odrobić — przyznaje dyrektor finansowy Redanu.