Zabytki czekają na nabywców

Małgorzata Zdunek
opublikowano: 2000-09-06 00:00

Zabytki czekają na nabywców

TRADYCJA GÓRĄ: Zabytkowe obiekty kupują też firmy. Stylowa siedziba podnosi ich prestiż — uważa Adam Urbuś, dyrektor Agencji Nieruchomości Historycznych Be Happy z Katowic.

Wciąż niewielu jest chętnych do zainwestowania pieniędzy w zabytkowe nieruchomości. Powoli powstaje jednak rynek tego typu obiektów. Zabytki kupują najczęściej prywatni inwestorzy, aby po remoncie odsprzedać je z zyskiem.

Obecnie kupić można nie tylko XIX- i XX-wieczne pałace i dwory, lecz także zabytkowe młyny i wiatraki czy nieruchomości po nieczynnych kopalniach. Koneserzy trafić mogą nawet na zamek z XIV wieku.

— Rocznie sprzedajemy przeciętnie 7 starych nieruchomości. W Polsce wciąż jeszcze niewiele osób decyduje się na tego typu inwestycje, choć zakup i remont zabytkowego obiektu często nie kosztuje drożej od zbudowanej współcześnie rezydencji — przekonuje Adam Urbuś, dyrektor Agencji Nieruchomości Historycznych Be Happy z Katowic.

Największym zainteresowaniem kupujących cieszą się obiekty o powierzchni użytkowej około 400 mkw., głównie stare dworki polskie. Kosztują przeciętnie 60-100 tys. zł, choć zdarzają się również obiekty za 30 tys. zł. Znacznie droższy jest natomiast remont, który — w zależności od stanu technicznego nieruchomości — może pochłonąć nawet 300 tys. zł.

— Jeżeli obiekt figuruje w rejestrze zabytków, w przypadku jego sprzedaży musimy być poinformowani o zmianie jego właściciela. Ponadto nabywca ma obowiązek uzgadniać z nami również wszelkie prace remontowe — wyjaśnia Ewa Caban, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków z Katowic.

— Konserwatorzy zwykle sprzyjają takim inwestycjom — lepiej bowiem wprowadzić niewielkie zmiany podczas renowacji niż dopuścić do zniszczenia nie remontowanego obiektu — twierdzi Adam Urbuś.

Najmniej popularne są duże pałace o powierzchni użytkowej 6-8 tys. mkw. Na zakup zabytków decydują się głównie osoby prywatne, które po remoncie odsprzedają obiekt. Nie brakuje też pasjonatów, lokujących oszczędności w remont upatrzonej nieruchomości.