Zachód gustuje w polskich meblach

Karol Jedliński
opublikowano: 2005-12-05 00:00

Przez lata pracowali w podlaskich fabrykach mebli. Decydując się na własny biznes, szukali branżowej niszy.

Początkowo Danuta i Andrzej Bilbin zajmowali się konsultingiem w branży meblowej. Po kilku latach suwalskie małżeństwo zajęło się eksportem mebli. Ta nisza okazała się strzałem w dziesiątkę.

— Naszym atutem jest doświadczenie. Raporty i analizy rynkowe wymagały dogłębnej znajomości rynku, jego wad i zalet. Z kolei wcześniejsza praca w branży dała nam świadomość specyfiki i możliwości technologicznych meblarstwa w Polsce — twierdzi Andrzej Bilbin, prezes ADB Furniture.

Nie tylko pośrednik

Kiedy 4 lata temu ADB Furniture ostatecznie postawiło na eksport mebli, nie oznaczało to, że suwalska firma została zwykłym pośrednikiem. Rozpoczęli od handlu na rynku brytyjskim montowanymi meblami meksykańskimi. Wiele małych zakładów meblarskich wykonywało im meble „na surowo”, a jeden je wykańczał i pakował. Dzięki temu mogli obsługiwać skomplikowane zlecenia klientów.

— W prosty sposób nigdy nie wybilibyśmy się. Dla nas sam moment wysłania mebli do zagranicznego odbiorcy to tylko jeden z punktów na długiej liście zadań, które musimy wykonać, żeby doprowadzić do transakcji — tłumaczy Danuta Bilbin, dyrektor ADB Furniture.

Jak przekonuje, wyniki firmy świadczą same za siebie. Suwalskie przedsiębiorstwo szczyci się tym, że potrafi dotrzeć zarówno do klientów z Europy Zachodniej, jak i do producentów z krajów nadbałtyckich.

— Cała sztuka nie polega jedynie na zdobyciu zamówienia, ale przede wszystkim na dopasowaniu charakteru zlecenia do odpowiedniego producenta. Na umiejętnej organizacji całego procesu biznesowego — podkreśla Andrzej Bilbin.

Dlatego też jego praca, oprócz zarządzania firmą, polega głównie na projektowaniu struktury każdego przedsięwzięcia i sposobu kontrolowania produkowanych mebli. Istotna jest także wszelka promocja podczas krajowych i europejskich targów.

— Współpracujemy z różnymi producentami. I z niewielkimi zakładami z całej Polski, i z krajowymi potentami. Ale też z fabrykami z Białorusi, Litwy czy Estonii — przyznaje Danuta Bilbin.

Obroty bez limitów

ADB Furniture dysponuje ponad 7 tys. mkw. hal produkcyjnych. Należą one do osobnej spółki, której właścicielami także jest małżeństwo Bilbinów. Prawie 100 osób pracuje tam przy wykańczaniu i pakowaniu mebli.

— To pozwala nam na większą elastyczność w doborze materiału czy stylistyki. Jestem z tego pomysłu zadowolony, bo nie spowalnia on rozwoju firmy. Kupujemy tylko gotowe komponenty, montujemy je i wykańczamy. A obroty ADB Furniture rosną — cieszy się prezes podlaskiej Gazeli.

Wśród kilkunastu odbiorców mebli są i zachodnioeuropejskie hurtownie, i znane sieci handlowe, takie jak Laura Ashley czy House of Fresser z Wielkiej Brytanii. Dla tego rodzaju klientów największym atutem ADB są nie tylko ceny, ale także jakość.

— Szukamy najtańszych wykonawców, ale jednocześnie rozwijamy nasze metody nadzoru produkcji. Ważne są dokumenty techniczne, terminowość dostaw, technologia — podkreśla Andrzej Bilbin.

Na przyszły rok firma planuje duże inwestycje w wyposażenie magazynów do składowania mebli. Działania te wspomoże dofinansowanie środkami unijnymi w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego — Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót