Zachodnie giełdy mogą popsuć nastroje na GPW

opublikowano: 2002-10-29 09:18

Nowy tydzień na warszawskiej giełdzie rozpoczął się od mocnych wzrostów, które zbliżyły WIG 20 do ważnych oporów technicznych. Motorem rynku były trzy blue chipy: TP SA, PKN Orlen i Pekao, które cieszyły się największym popytem rynku. Dobry klimat do inwestycji stwarzają też sygnały dotyczące rozszerzenia Unii Europejskiej, co czyni polskie akcje atrakcyjnymi w oczach zachodnich inwestorów.

Jednak nastroje rynku może schłodzić zachowanie głównych giełd Starego Kontynentu. Wtorkowe sesje w Europie mogą rozpocząć się od spadków, gdyż na Wall Street inwestorzy pozbywali się akcji. Za oceanem górę wzięła obawa przed istotnymi danymi makro, które zaleją rynek w tym tygodniu. Zbliżające się dane o bezrobociu, kwartalnym PKB i nastrojach konsumentów odsunęły w cień dobre wieści z Dell Computers i Sony.

O godzinie 16.00 instytut Conference Board opublikuje swój indeks obrazujący poziom optymizmu wśród amerykańskich konsumentów. Prognoza przewiduje spadek z 93,3 do 90,0. Dzisiaj tez spodziewane jest wystąpienie Alana Greenspana, co zawsze budzi niepokój graczy giełdowych.

Dobre nastroje warszawskiej giełdy może utrzymać TP SA, która w III kwartale zanotowała 4 583 mln zł przychodów, czyli o 5,2 proc. więcej niż rok wcześniej. W ciągu roku grupa zmniejszyła zatrudnienie o 17 proc. do 55 tys. osób. Kolejny kwartał z rzędu motorem wzrostu jest PTK Centertel, podczas gdy sprzedaż w dziale telefonii stacjonarnej spada.

Stabilnie może zachowywać się nadal PKN Orlen, który zarobił na sprzedaży Nordei akcji Petrobanku prawie 60 mln zł. Dobre szanse rokuje tez KGHM, gdyż ceny miedzi systematycznie odrabiają straty, a to jest podstawa świetnych prognoz koncernu.

Z drugiej strony rynek będzie czekał już na wyniki finansowe polskich spółek, co z pewnością powstrzyma wzrost indeksów. Nie najlepiej zapowiada się Agora, która przegrała ze Stroerem wyścig o Europlakat W ten sposób Stroer stał się największą firmą na polskim rynku reklamy zewnętrznej. Problemy moze mieć też kurs Elektrimu. Jeżeli kontrola skarbowa potwierdzi, że Elektrim nieprawidłowo rozliczał się z fiskusem, to będzie musiał zapłacić ponad 870 mln zł podatku.

Wszystko wskazuje na spokojny przebieg sesji, chociaż realizacja wczorajszych zysków może nieznacznie popsuć koniunkturę.

PK