Przeciwko skarbowi toczy się 1,5 tys. procesów
Prawnicy Prokuratorii Generalnej mają pełne ręce roboty. I liczą się z coraz większą liczbą przegranych procesów.
Dotarliśmy do najnowszych danych o wysokości żądań odszkodowawczych od skarbu państwa. Z informacji uzyskanych w Prokuratorii Generalnej (PG), kancelarii prawniczej broniącej w sądach interesów państwa, wynika, że w 2008 r. wartość roszczeń spadła. W ubiegłym roku obywatele i firmy wystąpili do sądów o 8,8 mld zł odszkodowań. To o 3,3 mld zł mniej niż w 2007 r. Na razie PG jest skuteczna. Na 642 zakończone procesy w 2008 r. przegrała tylko 78. Państwo wypłaciło jedynie 37,5 mln zł odszkodowań, z czego za błędy fiskusa zaledwie 516 tys. zł. Dziś w sumie toczy się 1,5 tys. procesów. Firmy i obywatele żądają od państwa 48 mld zł!
Może być trudniej
Marcin Dziurda, prezes Prokuratorii Generalnej, obawia się, że 2009 r. państwo będzie zmuszone wypłacać więcej niż dotychczas.
— Spodziewamy się, że w tym roku może być więcej spraw przegranych przez skarb państwa. Szczególnie w zakresie reprywatyzacji —mówi Marcin Dziurda.
Być może także firmy zaczną wygrywać procesy podatkowe. Bliski ostatecznego zwycięstwa jest już Centrozap Katowice, któremu w listopadzie ubiegłego roku sąd pierwszej instancji przyznał 42,5 mln zł. Spore szanse na wygraną mają też Optimus Technologie (walczy o 36 mln zł) i MCI Management, domagający się 38,5 mln zł.
Eureko chce najwięcej
Prokuratoria broni w sądach interesów państwa od 2006 r. Zajmuje się przede wszystkim sprawami o wartości powyżej 1 mln zł, czyli stanowiącymi poważniejsze zagrożenie dla kasy państwa. W ciągu trzech lat skarb państwa przegrał prawomocnie procesy na kwotę 71 mln zł.
— To nie jest niska kwota, lecz chcę zaznaczyć, że w tym samym okresie kierowana przeze mnie Prokuratoria Generalna wygrała procesy o 5,2 mld zł. Tyle pieniędzy zostało w kasie państwa — podkreśla Marcin Dziurda.
Najdroższe procesy dotyczą reprywatyzacji, tzw. mienia zabużańskiego, wadliwych decyzji organów państwa, błędnych decyzji organów skarbowych oraz wymiaru sprawiedliwości i służby zdrowia (patrz ramka).
Bezapelacyjnym rekordzistą wszech czasów, jeśli idzie o odszkodowawcze żądanie od skarbu państwa, jest holenderska firma ubezpieczeniowa Eureko. Od lat domaga się od kolejnych polskich rządów realizacji umowy prywatyzacyjnej dotyczącej PZU. Każdy kolejny minister skarbu twierdzi, że Eureko nie ma do tego podstaw. W styczniu 2008 r. Holendrzy wnieśli do międzynarodowego arbitrażu roszczenie o 35,6 mld zł.
— Na początku lutego Eureko złożyło wezwanie do próby ugodowej. Skarb państwa będzie reprezentowany przez prawników Prokuratorii Generalnej — informuje Marcin Dziurda.
Zapłacimy za fiskusa
Najgłośniejsze są procesy odszkodowawcze za błędy skarbówki. Sprawy Optimusa, MCI Management (za JTT Computer) i Centrozapu są szeroko prezentowane w mediach. Oprócz tych kilku głośnych przypadków niewielu jednak podatników decyduje się walczyć w sądach o swoje. Na koniec 2008 r. toczyły się tylko 34 procesy na łączną kwotę 1,2 mld zł. Nie dość, że takich spraw jest mało, to — jak dotąd — niemal wszystkie wygrywała PG.
— W 2008 r. zakończyło się 27 tego typu procesów. Wygraliśmy 14, przegraliśmy tylko 2. Państwo musiało wypłacić niewiele, bo niecałe 516 tys. zł — mówi prezes PG.
Dlaczego firmy nie walczą o odszkodowania, a jeśli już decydują się na proces, to z reguły przegrywają? W ocenie Doroty Szubielskiej, prawniczki specjalizującej się w sporach z fiskusem, są trzy przyczyny.
— Po pierwsze — istnieje bariera psychologiczna, czyli obawa przed zemstą skarbówki, która może nękać firmę. Po drugie — ciążą koszty procesu. Po trzecie — przeszkodą jest mentalność sędziów, którzy mają opory przed zasądzaniem odszkodowań — mówi Dorota Szubielska.
NajwiĘksze ŻĄDANIA OD skarbU PAŃSTWA
Eureko — 35,6 mld zł. Holenderska grupa ubezpieczeniowa żąda odszkodowania za niewywiązanie się przez polski rząd
z umowy prywatyzacyjnej PZU. Na razie wezwała do ugody.
Elektrim — 1,6 mld zł. Zarządca firmy domaga się w sądzie akcji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. Elektrim od ponad trzech lat żąda 50 proc. akcji PAK, co przewiduje umowa prywatyzacyjna z 1999 r. Skarb państwa twierdzi, że nie jest do tego zobowiązany.
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu — 800 mln zł. Uczelnia procesuje się z prezydentem Poznania o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości.
Elektrim Megadex — 213 mln zł. Firma dochodzi odszkodowania od skarbu państwa za straty, jakie poniosła wskutek błędnych decyzji organów skarbowych.
Centrozap — 100 mln zł. Tyle domaga się firma za straty poniesione z winy błędnych decyzji fiskusa. W listopadzie 2008 r. sąd przyznał jej 42,5 mln zł plus 18,5 mln zł odsetek. Po odwołaniu skarbu proces trafił do sądu drugiej instancji.
MCI Management — 38,5 mln zł. Fundusz żąda tej kwoty za straty, jakie poniósł na akcjach JTT Computer, zniszczonego błędnymi decyzjami fiskusa. Sąd czeka na opinię biegłego w sprawie wysokości strat MCI.
Optimus Technologie — 36 mln zł. Spółka domaga się odszkodowania za straty spowodowane bezprawnymi decyzjami fiskusa (słynna sprawa Romana Kluski). Sąd niedawno orzekł, że Optimus ma prawo żądać odszkodowania. Skarb czeka na uzasadnienie tej decyzji — chce złożyć apelację.
BÓle gŁowy skarbu paŃstwa
Rodzaje spraw sądowych i ich łączne wartości
1. Wadliwe decyzje administracji państwowej 4,2 mld zł
2. Bezprawie i zaniechania legislacyjne 2,1 mld zł
3. Sprawy o tzw. mienie zabużańskie 1,6 mld zł
4. Sprawy wynikające z tzw. dekretu warszawskiego 1,5 mld zł
5. Sprawy podatkowe 1,2 mld zł
6. Procesy na tle reformy rolnej 1 mld zł
7. Nacjonalizacja przemysłu 620 mln zł
8. Procesy związane z ochroną zdrowia 445 mln zł
9. Procesy związane z wymiarem sprawiedliwości 370 mln zł
8
8
mln zł Takie było w 2008 r. najwyższe odszkodowanie wypłacone przez państwo. Uzyskała je osoba fizyczna po procesie związanym z nieruchomością w Warszawie.
Jarosław
Królak