Zagraniczne targi osłabiają Polagrę

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 13-09-2010, 00:00

Wiele dużych firm spożywczych z Polski rezygnuje z wystawiania się na Polagrze. Wolą Sial i Anugę.

Francuscy i niemieccy rywale podbierają wystawców polskiej imprezie

Wiele dużych firm spożywczych z Polski rezygnuje z wystawiania się na Polagrze. Wolą Sial i Anugę.

Dziś rusza w Poznaniu kolejna edycja międzynarodowych targów branży spożywczej Polagra Food, którym towarzyszą targi Gastro Trendy. Dzięki staraniom organizatora (Międzynarodowe Targi Poznańskie — MTP) program imprezy jest jak zwykle bardzo bogaty, jednak w branży spożywczej słychać głosy, że najlepsze czasy Polagra ma już za sobą. Wiele liczących się firm spożywczych z Polski rezygnuje z wystawiania się na Polagrze i wybiera większe targi żywnościowe za granicą, takie jak paryski Sial czy kolońska Anuga. Wystarczy spojrzeć na listę wystawców z Polski, którzy zgłosili się na paździenikowy Sial. Jest na niej prawie 100 firm, wśród których są takie tuzy, jak Mlekpol, Herbapol Lublin, Drosed, Makarony Polskie, PKM Duda, Van Pur czy Sante. Duża część z tej setki nie wystawia się natomiast na tegorocznej Polagrze.

Biznesowe wybory

— Na rynku krajowym nasza pozycja jest już silna. Teraz skupiamy się głównie na możliwościach rozwoju sprzedaży w innych krajach. Dlatego wystawiamy się na Sialu. Ranga i znaczenie biznesowe Polagry w ostatnich latach się obniżyły. Ponadto zniechęcają wysokie ceny i problemy z garażowaniem aut — mówi prezes znanej firmy spożywczej chcący zachować anonimowość.

Podobnych głosów w branży jest sporo.

— Jedziemy na Sial, bo ma większy potencjał biznesowy i większą frekwencję. Z naszego punktu widzenia w Europie jest wiele istotniejszych imprez targowych od Polagry. W kraju wszyscy już nas znają i sami docieramy do kontrahentów. Zależy nam bardziej na pozyskaniu partnerów za granicą i rozwoju eksportu — mówi szef innej dużej firmy spożywczej.

Jego zdaniem, udział w Polagrze ma obecnie dla dużych firm z Polski jedynie charakter wizerunkowy. Biznesowe znaczenie, jako źródło potencjalnych kontraktów, ma dziś głównie dla firm zagranicznych i mniej znanych polskich podmiotów, chcących dopiero szerzej zaistnieć na rynku.

Miejsce spotkań

Według organizatorów kondycja Polagry jest bardzo dobra.

— W tym roku w Poznaniu ofertę przedstawi ponad 650 firm, w tym 508 firm polskich. W zeszłym roku całkowita liczba firm wyniosła 550, a Polskę reprezentowało 410 wystawców. Mamy więc do czynienia zarówno ze wzrostem liczby całkowitej wystawców, jak i wzrostem liczby firm polskich. Na tegoroczne targi przyjadą m.in. Sokołów, Unilever, Mlekovita, Animex, Lacpol czy Nordzucker — mówi Tomasz Kobierski, wiceprezes MTP.

Jego zdaniem, mające globalny wymiar targi Sial oraz Anuga nie są bezpośrednią konkurencją dla Polagry.

— Targi Polagra mają wymiar środkowoeuropejski. Odwiedzają nas kupcy z Białorusi, Litwy, Łotwy, Estonii, Rosji, Ukrainy, Czech i Słowacji, a także coraz częściej z Niemiec, którzy coraz bardziej doceniają polskie produkty. Dlatego optymalną kombinacją jest udział zarówno w targach Polagra Food, jak i Sial oraz Anuga — mówi Tomasz Kobierski.

— Co roku jesteśmy na Polagrze. Polski przemysł spożywczy powinien wspierać te targi i dbać o ich odpowiednią rangę. Są one naszą międzynarodową wizytówką i ważnym miejscem branżowych spotkań — mówi Dariusz Sapiński, prezes Mlekovity.

Co ciekawe, prezesi wielu firm, które nie wystawiają się na Polagrze, przyznają, że zamierzają odwiedzić te targi jako zwiedzający lub uczestnicy toczących się tam imprez towarzyszących i debat. Najbardziej interesują ich nowinki produktowe i nowe technologie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu