Zainwestujmy w wigilijnego karpia

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 19-12-2008, 00:00

Bruksela dała nam jeszcze pół roku na wykorzystanie unijnych pieniędzy. Może nawet nadrobimy zaległości w projektach dla rybołówstwa.

Bruksela dała nam jeszcze pół roku na wykorzystanie unijnych pieniędzy. Może nawet nadrobimy zaległości w projektach dla rybołówstwa.

Nie stracimy unijnych funduszy strukturalnych na lata 2004-06. Powinniśmy wydać je do końca tego roku, ale Komisja Europejska (KE) dała nam więcej czasu.

— Mamy jeszcze pół roku. Może nawet uda nam się nadrobić zaległości w dziedzinie funduszy dla rybołówstwa — mówi Janusz Mikuła, wiceminister rozwoju regionalnego.

Na wsparcie rybołówstwa (morskiego i słodkowodnego — program FIFG) przeznaczono 330,5 mln EUR (w tym prawie 71 mln EUR to pieniądze krajowe). Według danych KE, nasze wykorzystanie tych funduszy sięga 75 proc. Daje nam to trzecie od końca miejsce wśród innych państw unijnych. Za nami są tylko Belgia i Wielka Brytania. Warto więc zainwestować w wigilijnego karpia i wspomóc branżę.

Lekkie przyspieszenie

Poza rybołówstwem wykorzystanie funduszy strukturalnych wypada jednak w naszym kraju całkiem nieźle.

— W wykorzystaniu ERDF (program rozwoju regionalnego) zajmujemy dziewiąte miejsce w Europie, a w ESF (program społeczny) — dziesiąte. Naprawdę dobrze jest w programie EAGGF (wsparcie rolnictwa), w którym zajmujemy drugą lokatę. Wyprzedza nas tylko Malta, ale trzeba pamiętać, że to znacznie mniejszy kraj i dysponuje znacznie mniejszymi niż my funduszami — dodaje Janusz Mikuła.

Gorzej jest z pieniędzmi z Funduszu Spójności, ale tu mamy czas na wykorzystanie puli do końca 2010 r.

— W Funduszu Spójności — na transport i środowisko — mieliśmy 5,6 mld EUR. Wykorzystaliśmy 55 proc. Problemy w wydawaniu tych pieniędzy wynikały ze słabego przygotowania projektów w zakresie ocen oddziaływania na środowisko. Na 49 projektów KE nałożyła warunki środowiskowe, co zablokowało refundację przeznaczonych na nie środków. Obecnie jednak tylko trzy projekty mają nałożone unijne warunki. Miesięcznie wydajemy 100 mln zł z Funduszu Spójności, więc powinniśmy wkrótce nadrobić zaległości. Jeśli utrzymamy mobilizację beneficjentów i urzędników, to wykorzystamy fundusze ze starej i z nowej perspektywy: na lata 2007-13 — uważa Janusz Mikuła.

Rekordowe płatności

Dla inwestycji drogowych na przykład wyślemy w przyszłym roku do Brukseli wnioski o dofinansowanie warte 3 mld EUR (dostępna pula to prawie 11 mld EUR). To rekordowa kwota. Faktyczne płatności z Unii mogą w 2009 r. sięgnąć około 1 mld EUR.

— W ramach pakietu kryzysowego KE zaproponowała przyśpieszenie procedur. Aby rozpocząć realizację projektu, nie trzeba będzie czekać na akceptację przez nią wniosku o dofinansowanie. Wystarczy, że zaaprobują go nasi urzędnicy oraz zespół ekspertów (inicjatywy Jaspers), biorąc na siebie odpowiedzialność za jakość przygotowanej dokumentacji — dodaje Janusz Mikuła.

Katarzyna Kapczyńska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane