ZAKŁADY AZOTOWE: SPÓR O PRZYSZŁOŚĆ

Anna Bytniewska
21-12-1998, 00:00

ZAKŁADY AZOTOWE: SPÓR O PRZYSZŁOŚĆ

Polscy producenci nawozów mają odmienne od MSP koncepcje rozwoju

W pierwszym kwartale 1999 roku Ministerstwo Skarbu Państwa ogłosi przetarg na doradcę prywatyzacyjnego dla Zakładów Azotowych w Kędzierzynie-Koźlu, Puławach, Tarnowie-Mościcach oraz Zakładów Chemicznych Police. Tym samym jednak zahamowany zostanie proces konsolidacji branży.

Producenci nawozów nie mają co marzyć o zespalaniu branży. Przynajmniej na razie. Na bok odłożyć trzeba też własne pomysły na przekształcenia. Wszystko w rękach ministra skarbu.

Puławy — prywatyzacja

Szefowie Zakładów Azotowych w Puławach opracowali własną koncepcję prywatyzacji.

— Chcemy, aby nasz zakład został sprywatyzowany w całości, bez wydzielania poszczególnych działów produkcji. Planujemy również pozyskanie inwestora finansowego. Nie myślimy o inwestorze branżowym, ponieważ mamy duże doświadczenie na rynku krajowym i światowym. Nie musimy więc korzystać ze wsparcia międzynarodowych koncernów chemicznych — mówi Marek Sieprawski, rzecznik prasowy Zakładów Azotowych w Puławach.

Od 1991 roku zakłady przeprowadzają restrukturyzację. Z firmy wydzielono do tej pory 9 spółek usługowych. Rozbudowano sieć sprzedaży. Na dalsze, już teraz konieczne, inwestycje Azoty potrzebują 350-700 mln zł. Rozwiązaniem byłoby wejście na giełdę, jednak będzie to możliwe prawdopodobnie dopiero w 2001 roku.

Puławy zdecydowanie chciałyby wziąć udział w konsolidacji branży.

— Głównym celem jest prywatyzacja, ale wszelkie działania zmierzające do poprawy sytuacji firmy, także konsolidacja, są dla nas bardzo ważne — uważa Marek Sieprawski.

Tarnów — konsolidacja

Osobnej prywatyzacji każdego z zakładów nawozowych sprzeciwiają się Zakłady Azotowe w Tarnowie-Mościcach.

— Najpierw powinna nastąpić konsolidacja branży, a dopiero później jej prywatyzacja. Odwrócenie tej kolejności niesie ryzyko zniweczenia planów konsolidacyjnych. Przyszłym inwestorom może nie zależeć na jednoczeniu sektora. Przedstawiliśmy ministrowi skarbu naszą wizję konsolidacji, opracowaną w Instytucie Ekonomiki Przemysłu Chemicznego. Polegałaby ona na wyodrębnieniu z zakładów nawozowych podobnych działów produkcji, np. produkujących nawozy czy PCW, a następnie na połączeniu ich w centra produkcyjne i stworzeniu struktury holdingowej — twierdzi Marek Żyliński, doradca prezesa zarządu Zakładów Azotowych w Tarnowie.

Police — restrukturyzacja

W Zakładach Chemicznych Police uważają z kolei, że najpierw należy przeprowadzić restrukturyzację przedsiębiorstw, a dopiero później konsolidować branżę. Zarząd Polic realizuje własną koncepcję restrukturyzacji. Pierwszym jej etapem jest obniżenie kosztów. Przygotowywane jest także wydzielenie służb nie związanych bezpośrednio z produkcją. Police prowadzą obecnie rozmowy z kilkoma potencjalnymi partnerami, ale nie chciały ujawnić, z kim.

— Ostateczne powodzenie procesu restrukturyzacji zależy również od potencjalnych partnerów — zaznacza Grzegorz Bońdos, pełnomocnik zarządu ds. restrukturyzacji i prywatyzacji.

Jeśli chodzi o inwestora, to brane pod uwagę jest kilka wariantów: od współpracy z silnym inwestorem strategicznym do inwestora pasywnego bądź połączenie tych dwóch koncepcji. Są już chętni do objęcia akcji prywatyzowanych zakładów. Jest to jednak na razie tajemnica.

Kędzierzyn — milczenie

Szefowie zakładów w Kędzierzynie nie chcą w ogóle mówić o planach ministerstwa i przyszłości branży.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / ZAKŁADY AZOTOWE: SPÓR O PRZYSZŁOŚĆ