Zakończył się pierwszy proces szefa WGI

  • Emil Górecki
17-12-2014, 11:56

Maciej S., były prezes i udziałowiec Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej (WGI), nie jest winien wyprowadzania majątku, który jest zagrożony zajęciem na rzecz wierzyciela. Sąd oddalił powództwo prokuratury.

Zobacz więcej

WM, Puls Biznesu

Chodzi o sprawę nieruchomości, która oprócz innych hipotek, miała być też zabezpieczeniem pieniędzy Andrzeja R., jednego z największych klientów WGI. Jego zeznania można przeczytać TUTAJ>>

Villa Radość, która miała być przedmiotem zabezpieczenia, ma ponad 1 tys. mkw. powierzchni, duży ogród oraz basen. Była wynajmowana do kręcenia filmów, jak „Przepis na Życie”, „Ciacho”, „Trzeci oficer”, „Rezydencja” czy na imprezy. Do 2006 r. należała do Macieja S., prezesa WGI. Po bankructwie spółek z jego grupy i aresztowaniu członków zarządu WGI, prokuratura zabezpieczyła nieruchomość do kwoty 3,3 mln zł (to główna część zabezpieczonego majątku oskarżonego). Nieruchomość miała również wcześniejsze zabezpieczenie banku do kwoty 3,9 mln zł z powodu udzielonego kredytu. Po zabezpieczeniu przez prokuraturę, na kolejne miejsce w hipotece do wysokości 5 mln zł wpisał się ojciec Macieja S.

W 2007 r. Maciej S. przepisał Villę Radość na swoją żonę. W sierpniu 2013 r. prokuratura oskarżyła go o to, że czynność ta miała na celu uniknięcia zaspokojenia Andrzeja R. Sąd uznał jednak, że wartość willi opiewała na 7,1 mln zł, a wcześniejsze zabezpieczenia na więcej. Zabezpieczenie wekslowe Andrzeja S. pozostałoby ww takim wypadku i tak nieskuteczne.

Przeciwko menadżerom WGI toczy się jeszcze kilka postępowań. Sprawa główna wystartowała we wrześniu 2013 r. Dziś o 13.00 będzie jej kolejna część.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Zakończył się pierwszy proces szefa WGI