Blisko 100 tys. osób wybiera się na najbliższy weekend do Zakopanego, gdzie na Wielkiej Krokwi zostanie rozegrany kolejny konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich. W tej rekordowej liczbie będzie około 100 VIP-ów, z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim i premierem Leszkiem Millerem na czele. Dwudniowe zmagania skoczków będzie relacjonowała ponad 600-osobowa grupa dziennikarzy z Polski i zagranicy.
We wtorek wieczorem Wielka Krokiew została sprawdzona przez przedstawicieli FIS i zamknięta dla zawodników do piątkowego, obowiązkowego treningu i skoków kwalifikacyjnych. Pierwszych skoczków Zakopane powitało już wczoraj. Zostali oni zakwaterowani w Centralnym Ośrodku Sportu i otoczeni specjalną ochroną, a Martin Schmitt i Sven Hannawald dostali nawet osobistych ochroniarzy.
Na skoczni przygotowano 60 tys. miejsc dla widzów, a kolejnych 20 tys. zmieści się na pobliskich wzgórzach.
— Każdy, kto przyjedzie do Zakopanego, zobaczy najlepszych skoczków świata, dodatkowo uruchomimy dwa potężne telebimy — uspokaja Jerzy Zakrzewski z Polskiego Związku Narciarskiego.
Liderem klasyfikacji Pucharu Świata jest Adam Małysz —1074 pkt, przed Svenem Hannawaldem (Niemcy) — 899 pkt, i Matti Hautamaekim (Finlandia) — 611 pkt.
Jak twierdzą eksperci, pomiędzy tymi zawodnikami i Martinem Schmittem (Niemcy) będzie toczyła się walka o zwycięstwo w Zakopanem i całej klasyfikacji Pucharu Świata.
My liczymy na Adama Małysza, który podczas poniedziałkowo-wtorkowych treningów uzyskiwał na Wielkiej Krokwi odległości w granicach 130 m.
Adam Małysz prowadzi także na liście najlepiej zarabiających zawodników.
W 14 dotychczasowych konkursach zdobył nagrody o wartości około 575 tys. zł. Drugi na liście płac jest Sven Hannawald, który zarobił dotychczas blisko połowę tego co Adam Małysz.
