Zakup, leasing czy wynajem aut?

Marta Walczak
opublikowano: 09-05-2011, 13:26

Zakup za gotówkę, leasing i wynajem długoterminowy — przedsiębiorcom trudno zadecydować, która forma zakupu auta jest dla nich najlepsza. Wiele zależy od specyfiki firmy.

Niezależnie od wielkości przedsiębiorstwa sposób finansowania jego floty samochodowej powinien być dostosowany do potrzeb i zdolności kredytowej. Wiele firm staje przed wyborem zakupu aut na własność lub wynajmu. Pierwszy wariant wybierają przede wszystkim te przedsiębiorstwa, które mają nadpłynność finansową i nie korzystają z żadnych form kredytowania. Największy udział w finansowaniu pojazdów firmowych od lat ma leasing w różnych formach — od klasycznej odmiany operacyjnej po tzw. full service leasing (FSL), zwany wynajmem długoterminowym.

Koszty


Na całkowite koszty utrzymania floty składają się głównie: finansowanie, serwis, ubezpieczenie i zakup paliwa.

— W przypadku zakupu pojazdu za własne środki zamraża się duży kapitał. Jeśli jednak przedsiębiorstwo jest nadpłynne finansowo, to zakup za własne fundusze ma tę zaletę, że nie wiąże się z koniecznością płacenia odsetek. W klasycznym leasingu klient spłaca całą wartość pojazdu i wykupuje go po umownym okresie. Natomiast w przypadku FSL spłaca jedynie faktyczną utratę wartości pojazdu i po okresie wynajmu podejmuje decyzję, czy wykupi pojazd od firmy leasingowej po cenie rynkowej, czy zwróci go i wynajmie nowy. Dla wielu firm wynajem długoterminowy jest najbardziej opłacalny. Przykładowo: popularny wśród małych firm pojazd z silnikiem Diesla kosztuje 42 tys. zł netto. W przypadku zakupu za gotówkę klient będzie musiał zapłacić całą kwotę, zanim odbierze pojazd, w klasycznym leasingu na 36 miesięcy rata miesięczna wyniesie 1285 zł, natomiast rata finansowa FSL będzie jeszcze niższa i wyniesie 846 zł — tłumaczy Daniel Trzaskowski, dyrektor departamentu finansowania i zarządzania flotą w Volkswagen Bank Polska.

Zakup pojazdu na własność wiąże się również z wysokimi kosztami eksploatacji. Inaczej jest w przypadku FSL, który oferuje wiele rabatów. Przykładowo, ryzyko wzrostu kosztów serwisu wraz z upływem czasu eksploatacji zostaje po stronie firmy świadczącej usługę wynajmu pojazdu. Przy zakupie auta za gotówkę i w klasycznym leasingu firma może uzyskać jedynie rabat, np. na zakup części lub opon. Tymczasem zniżki mogą dotyczyć także kosztów paliwa. Przedsiębiorca, który korzysta z usługi FSL, może liczyć na rabat albo niższe koszty obsługi np. kart paliwowych.

Eksperci tłumaczą, że FSL zapewnia stałe koszty miesięczne, czego nie można oczekiwać w przypadku posiadania własnych samochodów.

— Problemem, którego trzeba być świadomym, wybierając formę finansowania, jest ryzyko niespodziewanych wydatków, np. w wyniku awarii lub kolizji. To szczególnie ważne dla firm z segmentu MSP, które mają niższe rezerwy finansowe. Dla nich nieplanowane wydatki mogą być niebezpieczne dla płynności finansowej. FSL w tym przypadku jest bardzo pomocny, bowiem gwarantuje niezmienność miesięcznej raty — mówi Łukasz Żurek, dyrektor handlowy ALD Automotive Polska.

Czas


Inną ważną kwestią, którą należy wziąć pod uwagę przy wyborze formy finansowania, jest czas. Przedsiębiorca powinien przemyśleć, czy może sobie pozwolić, żeby on i jego pracownicy poświęcali go na opiekę nad samochodami. Chodzi o przestrzeganie formalności związanych z rejestracją pojazdów, ubezpieczeniem i likwidacją szkód, okresowymi przeglądami, naprawami, a także o kontrolę wydatków.

— Dzięki outsourcingowi przedsiębiorca otrzymuje usługę finansowania i zarządzania służbowymi autami, która zdejmuje mu z głowy możliwie maksymalną liczbę obowiązków związanych z ich posiadaniem. Firma może się wtedy skoncentrować na swojej działalności, czyli na tym, co potrafi robić najlepiej i co przynosi jej przychody —tłumaczy Łukasz Żurek.

Szybko zmieniające się warunki rynkowe mogą zmusić firmę do nagłego zwiększenia floty o kilka pojazdów.

— Gdy trzeba nagle zwiększyć skalę działania i wyprzedzić konkurentów, firma dzięki FSL może praktycznie z dnia na dzień wynająć dodatkowe auta na warunkach nieporównywalnych z ofertą typu rent-a-car — dodaje Łukasz Żurek.

Zakup samochodu do firmy za gotówkę, leasing i wynajem długoterminowy trudno ze sobą porównać. Aby zmniejszyć wydatki na flotę, należy mieć na uwadze nie tylko koszt finansowania, ale tzw. całkowity koszt posiadania firmowych aut.

Okiem eksperta
Niech to zrobią inni
Konrad Karpowicz, dyrektor handlowy Masterlease


Zakup samochodów firmowych z własnych środków i samodzielne nimi zarządzanie to najprostsza forma finansowania i eksploatacji. Wówczas przedsiębiorca, który w codziennej działalności użytkuje auta służbowe, cały ciężar zadań związanych z funkcjonowaniem floty bierze na siebie. Jego zadaniem jest rozliczanie samochodów z ich użytkownikami, ustalanie limitów kilometrów, zakresu obowiązków osób korzystających z aut służbowych, tworzenie planów finansowych przedsiębiorstwa oraz prognoz sprzedaży. Przedsiębiorca sam czuwa wówczas nad zmniejszaniem kosztów samochodów służbowych, monitoruje naprawy, przeglądy, likwidację szkód. Na taką formę finansowania floty i jej zarządzania decyduje się w ostatnich latach jednak coraz mniej firm. Przedsiębiorstwa kierują uwagę w kierunku outsourcingu tego typu usług.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Walczak

Polecane