Drugi ładunek eksplodował w budce telefonicznej w Salonikach. Nikt nie przyznał się do ataku przeprowadzonego w środę o świcie. Zamachowcy uprzedzili telefonicznie policję mimo to w wyniku wybuchu w Atenach została ranna kobieta.
O zamach podejrzewana jest ta sama organizacja, która przeprowadziła w 2007 roku atak na ambasadę USA, a wcześniej w tym roku podłożyła bombę przed centralą Citibanku w Atenach i zaatakowała jeden z oddziałów Eurobanku w stolicy Grecji.
MD, AFP