Czwartkowa sesja na rynku futures przyniosła nieznaczny spadek. Kontrakty na WIG20 zakończyły dzień 0,18-proc. przeceną — w odróżnieniu od indeksu, który zanotował mały wzrost.
Kontrakty wystartowały z poziomu 1663 pkt, tracąc na otwarciu 1,13 proc. Przez następne dwie godziny poruszały się w obrębie środowej luki hossy 1660-68 pkt i dopiero poprawa na rynku kasowym zdołała pociągnąć za sobą notowania instrumentów pochodnych. Na fali wzrostu przetestowano opór 1674 pkt, ale potem doszło do osłabienia i powrotu do górnego ograniczenia luki. Ta granica powstrzymała spadki i po fazie konsolidacji udało się wyprowadzić kolejny atak.
Wzrost wynikał jednak nie tyle z przewagi kupujących, co zamykania krótkich pozycji. Towarzyszyła temu szybko malejąca liczba otwartych pozycji (LOP). Ostatecznie zamknięcie notowań wypadło na dziennym maksimum. W ostatnich minutach handlu przyczynili się do tego kupujący, co widać po małym, ale jednak wzroście LOP. Handel zakończył się tuż po oporem 1681 pkt. Baza zmalała o 3 pkt i wynosi obecnie 12 pkt.