Wrocławska firma informatyczna ma plan inwestycyjny na 10 mln zł. Połowę chce uzyskać z emisji nowych akcji.
Szykująca się do oferty publicznej Teta zapowiada, że w 2005 r. zwiększy sprzedaż o 7 proc. — do 35,6 mln zł, ale zysk netto aż o 28,2 proc. — do 4,4 mln zł.
— Po trzech kwartałach jesteśmy spokojni o wykonanie tej prognozy — zapewnia Jerzy Krawczyk, prezes spółki.
Więcej na oprogramowanie
Przy zapowiadanych wynikach rentowność Tety zwiększy się z 10 do 12 proc. To efekt wzrostu przychodów z własnych produktów i skrócenia czasu realizacji projektów. Spółka jest krajowym liderem w zakresie oprogramowania wspomagającego zarządzanie średnimi firmami (ERP) oraz systemów zarządzania zasobami ludzkimi (HR).
— Rynek, na którym działamy, rośnie średnio w tempie 12-15 proc. rocznie. My chcemy być szybsi niż rynek — dodaje Wojciech Dobrowolski, wiceprezes Tety.
W segmencie ERP spółka liczy na roczne wzrosty 30-35 proc. W tym celu przygotowała program inwestycyjny za blisko 10 mln zł. Gros pieniędzy pójdzie na rozwój własnego oprogramowania, około 2 mln zł na zakup środków trwałych.
— Wydatki w połowie sfinansujemy ze środków własnych, w połowie z emisji akcji — wyjaśnia prezes.
W ofercie nowe i stare
Teta zaplanowała ofertę publiczną na przyszły miesiąc. Między 7 a 9 listopada budowana będzie księga popytu, od 14 do 16 przyjmowane będą zapisy w transzy indywidualnej, a najpóźniej do 20 nastąpi przydział akcji. Na giełdę papiery Tety mają trafić pod koniec miesiąca.
Nowa emisji obejmuje 400-500 tys. walorów. Ale to tylko część oferty, i to mniejsza. Równolegle 2,58 mln starych akcji wystawiają na sprzedaż fundusze z grupy Enterprise Investors (EI), kontrolujące obecnie 79 proc. kapitału firmy. Jeśli popyt będzie duży, EI może nawet podwoić liczbę oferowanych akcji i całkowicie wyjść z inwestycji.
Piotr Augustyniak, reprezentujący fundusze EI, zapewnia jednak, że w pierwszej kolejności inwestorom przydzielane będą nowe papiery.