Zarząd CSS obiecuje poprawę wyników

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 1999-10-22 00:00

Zarząd CSS obiecuje poprawę wyników

DROBNE KROKI: Naszą bolączką, co ma wpływ na postrzeganie spółki przez inwestorów, jest to, że nie podpisujemy tak wartościowych kontraktów jak w przypadku innych spółek z sektora IT — mówi Andrzej Woźniakowski, prezes CSS. fot. Małgorzata Pstrągowska

Zarząd Computer Service Support zapowiada znaczną poprawę wyników finansowych w ostatnim kwartale roku. Jego zdaniem, powinno to korzystnie wpłynąć na wycenę spółki na warszawskiej giełdzie.

Zaprezentowane przez spółkę wyniki za III kwartały tego roku nie są jednoznaczne. O ile bowiem firma zanotowała w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku blisko 50-proc. wzrost przychodów ze sprzedaży, o tyle wypracowane zyski nie są już tak spektakularne. Na koniec września, przy sprzedaży na poziomie 35,12 mln zł, zysk operacyjny zamknął się kwotą 3,69 mln zł i był wyższy niż rok wcześniej o 4,2 proc. Z kolei na poziomie netto CSS, zarobił 2,82 mln zł, o 5,7 proc. więcej. Te nieco słabsze od oczekiwanych rezultaty zdaniem Andrzeja Woźniakowskiego, prezesa CSS wynikają zarówno z wysokich kosztów tworzenia grupy kapitałowej, jak i kosztów osobowych, co wiążę się ze wzrostem zatrudnienia w tym roku o ponad 30 proc.

Prezes jest mimo to optymistą i zapowiada zrealizowanie prognoz, jakie zostały przedstawione w prospekcie emisyjnym. Zgodnie z nimi, ten rok spółka chce zakończyć przychodami wartości około 62 mln zł i zyskiem netto w kwocie 6,09 mln zł.

— Podpisane w tym roku kontrakty gwarantują minimum 90- -proc. realizację prognoz. Uważam równocześnie, że w ostatnim kwartale wzrośnie rentowność z poziomu 8 proc. obecnie do zakładanych 10 proc. — tłumaczy Andrzej Woźniakowski.

CSS jest największą polską firmą zajmująca się świadczeniem usług serwisowych dla sprzętu komputerowego. Na polskim rynku firma działa poprzez sieć oddziałów, która zdaniem prezesa osiągnęła już planowaną strukturę. Z kolei sama grupa kapitałowa liczy obecnie 10 spółek zależnych.

— Nasza strategia opiera się na zyskiwaniu mniejszych firm, odpowiadających profilem działalności spółce matce. Na razie posiadamy odpowiednie środki na tego typu inwestycje, choć w przyszłości nie można wykluczyć nowej emisji akcji — dodaje prezes spółki.

Przy obecnej wycenie walorów firmy, nowa emisja chyba nie byłaby wskazana. I choć co prawda mogłaby poprawić płynność walorów, trudno stwierdzić, czy cieszyłaby się wystarczająco dużym powodzeniem. Z drugiej jednak strony, postępowanie założycieli firmy oraz Enterprise Investors Fund, który planuje zwiększyć swoje zaangażowanie, mogą wskazywać na wiarę w atrakcyjność walorów spółki. Tym samym, przy spodziewanej poprawie wyników i pierwszych pozytywnych efektach utworzenia grupy, inwestycja w papiery spółki wydaje się godna rozważenia.