Zarząd PZU obiecał radzie nadzorczej, że wycofa się z umowy z bankiem HSBC. Piotr Czyżewski, nowy minister nie zdecydował jeszcze, czy dokona zmian we władzach spółki.
Podczas wczorajszego posiedzenia rady nadzorczej PZU, poświęconego umowie z bankiem HSBC, prezes Zdzisław Montkiewicz zadeklarował gotowość jej rozwiązania.
— Zarząd PZU poinformował radę nadzorczą spółki, że wypowie umowę z bankiem HSBC w sprawie skupu akcji od mniejszościowych akcjonariuszy — twierdzi Jerzy Sablik, przewodniczący RN PZU.
Zgodnie z komunikatem spółki, rada zapoznała się ze szczegółami dotyczącymi zawarcia i realizacji umowy.
Treść porozumienia z HSBC ujawniła kilka dni temu agencja Dow Jones. Według niej prezes PZU wynajął bank w celu skupy akcji od akcjonariuszy mniejszościowych. Agencja sugerowała, że mogło chodzić o kupno akcji nie tylko od pracowników i firm które objęły ich walory (razem niecałe 14 proc), lecz także od Eureko i Banku Millennium (razem ponad 31 proc.) Bankowi zagwarantowano miesięcznie 100 tys. USD (licząc od stycznia 2003 r.), zwrot kosztów i premię po dokonaniu buy-backu wysokości 1,4 mln USD minus wcześniejsze opłaty. Dodatkowo HSBC otrzymać miał 1 proc. premii od wartości akcji sprzedanych w ofercie publicznej. Zdzisław Montkiewicz zapewniał później, że ewentualny skup akcji dotyczyłby tylko walorów pracowniczych.
— Po to, by wykupić akcje pracownicze nie trzeba wynajmować zachodniego banku inwestycyjnego, tylko polski dom maklerski. Sądząc z kosztów, była szykowana znacznie większa transakcja. Gdybym była ministrem skarbu, bliżej przyjrzała bym się tej umowie — mówiła w TVN24 Aldona Kamela-Sowińska, była szefowa MSP.
Piotr Czyżewski zdaje sobie sprawę, że kwestia PZU jest pierwszą, z która będzie musiał się zmierzyć. To on mianuje i odwołuje członków zarządu PZU. Według powszechnych informacji to właśnie spór wokół PZU sprawił, że doszło do zmiany na stanowisku ministra skarbu. Na wieść o umowie z HSBC Sławomir Cytrycki, do wczoraj minister skarbu, miał zażądać od premiera Leszka Millera zgody na odwołanie Zdzisława Montkiewicza, a gdy jej nie uzyskał sam złożył dymisję. Premier podczas wczorajszej konferencji kategorycznie zaprzeczył, by sprawy personalne w PZU powodowały konflikt wewnątrz rządu, gdyż należą one do kompetencji MSP.
— Sprawa toczy się i nie chcę dokonywać przedwczesnych ocen. Zajmiemy się tym wykorzystując opinię rady PZU — powiedział Piotr Czyżewski zaraz po nominacji.
PAP podał, że według nieoficjalnych informacji rada nadzorcza PZU przyjęła —na wniosek MSP — uchwałę, że zarząd podpisując umowę z HSBC działał na niekorzyść spółki. Według „Rzeczpospolitej” następcą Zdzisława Montkiewicza może zostać Cezary Stypułkowski, prezes Banku Handlowego.


