Pieniądze lubią ciszę, ale nie znoszą bezczynności ich właścicieli. Zwłaszcza gdy rynki finansowe zaczynają kaprysić. Dlatego w maju najlepiej wiodło się tym, którzy aktywnie zareagowali na zmieniające się otoczenie. A działo się wiele. GPW poddała się powyborczej korekcie, giełdy strefy euro przeżywały „grecką tragedię”, a kotwicą dla indeksów amerykańskich były słabsze dane makroekonomiczne.
Nie dziwi więc, że w takich warunkach zaledwie nieco ponad 30 proc. funduszy zdołało wypracować zysk, który i tak w większości przypadków był wyjątkowo skromny. Na tytuł bohatera miesiąca zasługuje więc Michał Cichosz, zarządzający Skarbcem Spółek Wzrostowych, który nie poddał się korekcie na giełdach i zarobił w maju 6,9 proc. — najwięcej spośród wszystkich funduszy na rynku (czytaj obok).
Łyżeczką, nie chochlą
Na szczycie zestawienia stóp zwrotu w maju znalazły się fundusze inwestujące w Japonii i Turcji. Z kraju Kwitnącej Wiśni największe zyski, bo sięgające 5,4 proc., przywiózł ING Japonia, który postawił m.in. na sektor elektromaszynowy i bankowy.
Paweł Cymcyk, menedżer komunikacji inwestycyjnej w ING TFI, tłumaczy, że potencjał do dalszego rajdu notowań wciąż istnieje, ale ponieważ rynek ten bardzo urósł przez ostatni rok, to zyski w kolejnych miesiącach będzie można konsumować raczej łyżką, a nie chochlą.
— Dalsze zwyżki, przeplatane korektami, są uzasadnione monetarną stymulacją Banku Japonii, ograniczeniem restrykcyjności polityki fiskalnej oraz niską ceną ropy. Ponadto oczekiwałbym odbicia produkcji przemysłowej, wydatków inwestycyjnych przedsiębiorstw oraz dalszego wzrostu prywatnej konsumpcji — wylicza Paweł Cymcyk.
W Turcji najlepszy fundusz — ze stajni Caspara — zyskał 6,6 proc. Błażej Bogdziewicz ujawnia, że celował w eksporterów, korzystających ze słabnącej liry. Tuż za nim, z wynikiem 5,5 proc., uplasował się Quercus Turcja, który postawił na mniejsze spółki. Marek Buczak, dyrektor ds. rynków zagranicznych w Quercus TFI, zwraca uwagę, że kluczowe dla przyszłości tureckiego rynku będą nastroje powyborcze. Ale nie tylko.
— Czynnikiem niekorzystnym jest też wysoki wskaźnik kredytów do depozytów w sektorze bankowym, który przekracza 125 proc. Ciągle jest jeszcze pole dla banków do zwiększenia akcji kredytowej, ale każdy wzrost niekorzystnie wpływa na profil ryzyka sektora. Niemniej banki mają przed sobą jeszcze perspektywę 2-3-letniego intensywnego wzrostu, a ich wyceny są najniższe wśród emerging markets. Potencjał dostrzegam też w mniejszych spółkach, wśród których można znaleźć wiele perełek, jak choćby informatyczne Logo — wyjaśnia Marek Buczek.
Polskie — niepolskie
W Polsce o zyski nie było łatwo. WIG zanurkował o 1,7 proc., WIG20 stracił ponad 3 proc., a sWIG80 i mWIG40 dreptały w miejscu. Pojawiło się jednak kilku bohaterów, którzy zdołali nie tylko obronić klientów przed stratami, ale też wypracować zarobek. Problem polega jednak na tym, że kierowane przez nich portfele nie są do końca polskie, a więc i ich wyniki w mniejszymstopniu zależą od selekcji na polskim rynku. Tak jest w przypadku dwóch funduszowych „misiów” ze stajni PKO TFI, które zyskały w maju najwięcej, bo 2,8 oraz 2,3 proc., podczas gdy rywale zarobili średnio 0,5 proc.
— Obecnie około 50 proc. portfela stanowi ekspozycja na rynki zagraniczne, a dominuje Europa Zachodnia, gdzie dostrzegamy w tym momencie największy potencjał — ujawnia Sławomir Sklinda, szef departamentu akcji w PKO TFI. Tym samym kluczem do sukcesu posłużył się Maciej Chudzik z Investors TFI. Kierowany przez niego fundusz z grupy akcji uniwersalnych zyskał w maju 3,1 proc., podczas gdy konkurencja straciła w tym czasie średnio 0,9 proc. — Efekty przyniosła nasza strategia ograniczania ryzyka specyficznego dla Polski
CO DALEJ?
Rynki będą bardziej kapryśne
poprzez inwestowanie zarówno na GPW, jak i na innych giełdach europejskich. Wynik wyborów prezydenckich wystraszył inwestorów, szczególnie z zagranicy, co odbiło się na akcjach banków, ale nie tylko. Pogorszenie nastrojów w Polsce zbiegło się z zakończeniem korekty kursów akcji spółek technologicznych z Europy Zachodniej. Ponieważ w naszym portfelu znajdują się tego typu firmy, co zadziałało na plus — ujawnia Maciej Chudzik. Ekspozycja na rynki zagraniczne pomagała także zarządzającym funduszami dłużnymi, m.in. Pawłowi Klimkowskiemu z Opera TFI. Kierowany przez niego fundusz Opera Avista.pl zyskał w maju 1 proc., podczas gdy średnia strata w grupie sięgnęła 0,4 proc. Specjalista ujawnia, że zwiększył ekspozycję na rynki krajów wschodzących, redukując udział polskich obligacji skarbowych.
MICHAŁ CICHOSZ
zarządzający funduszami Skarbca TFI
o zakończeniu udanego sezonu wyników kwartalnych,
P trwającego przez ostatnie dwa miesiące, na całym świecie przechodzimy w fazę tzw. posuchy informacyjnej ze spółek. A że rynki nie lubią próżni, inwestorzy przerzucą uwagę ponownie na kwestie związane z potencjalnymi podwyżkami stóp w USA oraz problemami Grecji. Z tego powodu giełdy europejskie, po solidnym rajdzie notowań od początku roku, staną się bardziej narażone
na zmienność. W takich warunkach lepiej odnajdą się solidne, niezadłużone spółki o globalnym zasięgu biznesowym, korzystające na słabym euro, które powinny spokojnie wyjść obronną ręką w przypadku greckich perturbacji.
Rynek amerykański, który był ostatnio w cieniu Europy czy Chin, dzięki stabilnej sytuacji makroekonomicznej może ponownie odegrać rolę bezpiecznej przystani. Na Wall Street warto zwrócić uwagę na firmy działające w trendach rosnących z powodów strukturalnych, głównie z sektora technologii, konsumenckiego oraz ochrony zdrowia. Lepiej unikać branż kapitałochłonnych(surowce, energia, użyteczność publiczna), narażonych na potencjalne podwyżki stóp procentowych.
Na GPW po raz kolejny średnie i mniejsze spółki wynikami za pierwszy kwartał pokazały, że stanowią sól ziemi polskiej, raportując zdecydowanie lepsze rezultaty niż segment blue chipów. I na razie ta relacja w najbliższej przyszłości raczej nie powinna się zmienić. Pomimo mocnej pierwszej połowy roku na rynkach uważam, że do końca 2015r., na dobrze wyselekcjonowanych akcjach powinno się sporo zarobić zarówno nominalnie, jak i w odniesieniu do innych klas aktywów.


