Zasiać forsę pod ziemią

Maria Trepińska
opublikowano: 23-05-2007, 00:00

Zasiać forsę pod ziemią

Aby kluczowa dla gospodarki branża działała sprawnie, trzeba zmian. Własnościowych też. 4-5

Branża może być lokomotywą gospodarki, ale politykom nie wolno ulegać roszczeniom związkowym. Wszak kondycja górnictwa jest ważna dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.

Czasami zapomina się też o tym, że jest to kluczowy sektor dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, głównie opartego na węglu kamiennym. Branża osiąga rocznie ponad 20 mld zł (6,6 mld USD) przychodów. Pracuje w niej około 122 tys. osób. Perspektywy dla naszych kopalni są dość dobre, ale pod kilkoma warunkami — obniżki kosztów produkcji i sprzedaży węgla z zyskiem. Aktualnie przed górnictwem stoją poważne wyzwania, uzyskania gigantycznych środków na inwestycje w najbliższych latach. Skończyły się bowiem czasy wyciągania pieniędzy z państwowej kasy. Teraz zarządy spółek węglowych muszą się martwić, jak sfinansować wydatki. Wiadomo, że kopalnie pracują na starym sprzęcie, zdezelowanych urządzeniach. Przez lata oszczędzano właśnie na inwestycjach, nie szczędząc pieniędzy na nagrody dla załóg w imię spokoju społecznego. Górnicy powinny dobrze zarabiać, zwłaszcza pracujący pod ziemią, ale uporządkowania wymaga całe otoczenie branży.

Tak jak zmienia się oblicze sektora, tak też zmienia się jego model zarządzania. PiS spróbowało wpuścić trochę świeżej krwi. Jednak śląskie lobby węglowe niechętnie akceptuje osoby spoza tzw. środowiska branżowego. Młode wilki, które pojawiły się w spółkach węglowych, nie mają łatwego zadania. Tymczasem od kondycji kopalni zależy bezpieczeństwo energetyczne kraju, przyszłość fabryk zaplecza węglowego i całego regionu.

Górnictwo było i będzie pod wpływami partii rządzących. Jedynie prywatyzacja może trochę tę sytuację zmienić. Tego też obawiają się liderzy związkowi. Im po prostu zależy na utrzymaniu strategicznych pozycji, bez ponoszenia odpowiedzialności za przyszłość kopalni. Im się akurat nie dziwię, ale decydentom, którzy obawiają się strajków — tak. Protesty są elementem gospodarki rynkowej. Pora, aby górnictwo nim także zostało.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu