Zaskakujący powiew optymizmu w firmach

Ignacy MorawskiIgnacy Morawski
opublikowano: 2022-02-22 20:00

Niemiecki Ifo i inne ważne indeksy koniunktury zanotowały zaskakujące zwyżki. Świat wypatrywał recesji, a luty przyniósł ożywienie. Czy wojna je zatrzyma?

Ekonomiści z uwagą przyglądają się sygnałom, czy zacieśnienie polityki pieniężnej na świecie powoduje niebezpieczeństwo recesji. Nastroje w firmach podążają tymczasem w zupełnie innym kierunku. Wiele wskaźników koniunktury za luty wskazuje, że nastroje w polskiej i europejskiej gospodarce się poprawiają. Pomaga w tym ustępowanie pandemii oraz łagodzenie napięć w systemie dostaw handlowych. Czy wojna na Ukrainie wykolei ten trend? Badania były prowadzone w momencie, gdy było już jasne, że wojna nadchodzi, więc to ryzyko mogło mieć wpływ na nastroje. Pełna eskalacja walk i sankcji może jednak być dopiero przed nami.

We wtorek pojawiło się wiele publikacji z miesięcznych badań koniunktury w Polsce, Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych. Ich ogólna wymowa jest generalnie pozytywna, większość wskaźników rośnie. Badania były oczywiście prowadzone przed zaostrzeniem konfliktu na Ukrainie, ale już w okresie, gdy rynki finansowe wyceniały taką możliwość.

Największą uwagę zwróciłbym w tym momencie na niemiecki indeks koniunktury Ifo, ponieważ w Niemczech koncentruje się z dużym nasileniem wiele krótkookresowych problemów dotykających światową gospodarkę – zaburzenia w produkcji przemysłowej, bardzo wysoka inflacja (cen producentów), wstrząsy związane z pandemią, a wręcz krótkookresowa recesja. Tymczasem indeks Ifo pokazał, że w lutym doszło do istotnej poprawy nastrojów, obejmującej zarówno sektor przemysłowy, jak i usługowy. Cały indeks wzrósł w lutym do 98,9 pkt, wobec 96 pkt w styczniu i jest na najwyższym poziomie od września. Odrobił straty wywołane przez dwa potężne wstrząsy – zatrzymanie części produkcji motoryzacyjnej i wzrost cen energii.

Jest to sygnał wręcz wyjątkowej odporności gospodarki: mimo kilkusetprocentowych zwyżek cen energii nastroje firm właściwie nie zmieniły się bardzo istotnie.

W Polsce wskaźniki koniunktury mierzone przez Główny Urząd Statystyczny również uległy nieznacznej poprawie. W Stanach Zjednoczonych bardzo solidny i wyższy od oczekiwań odczyt zanotował indeks PMI – zarówno dla przemysłu, jak i usług (wstępne dane za luty).

Istnieją trzy najbardziej oczywiste powody ogólnej poprawy.

Pierwszym jest osłabienie epidemii. Fala wirusa Omikron okazała się znacznie mniej dotkliwa od oczekiwań, a wiele krajów zaczyna całkowicie znosić wszelkie obostrzenia epidemiczne. Wśród ekspertów panuje sceptycyzm, czy można już ogłaszać zakończenie pandemii, ale wśród ludności i na rynkach problem ten ewidentnie schodzi na dalszy plan.

Drugim powodem jest możliwe złagodzenie napięć w łańcuchach dostaw i poprawa dostępności komponentów. Może na to wskazywać wyraźna poprawa indeksu Ifo dla niemieckiego przemysłu, mocno dotkniętego brakami komponentów, szczególnie w motoryzacji.

Trzecią przyczyną mogą być spadki cen gazu na rynkach hurtowych w Europie. Co ciekawe, poniedziałkowa eskalacja konfliktu na Ukrainie na razie nie wpłynęła na wzrost cen gazu. Możliwe, że firmy dostrzegają, że największa presja kosztowa zaczyna powoli ustępować.

Pozostaje naturalnie pytanie, czy wszystkie powiewy optymizmu nie okażą się krótkim wietrzykiem na tle szoku wywołanego wojną na Ukrainie. Na razie wygląda na to, że obecna seria sankcji nakładanych przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone nie będzie najostrzejszą z możliwych, co rynki finansowe przyjęły z optymizmem. Nie można jednak na tej podstawie wysnuwać długookresowych wniosków. Wręcz przeciwnie, eskalacja polityczna nie ustępuje i kolejne fale napięcia mogą być przed nami. We wtorek po południu Władimir Putin ogłosił, że Rosja uznaje niepodległość regionów Doniecka i Ługańska w ich granicach wykraczających poza tereny kontrolowane przez prorosyjskie bojówki, co oznacza niemal otwartą zapowiedź dalszej inwazji. Zaostrzona wojna Rosji z Ukrainą to nowy rodzaj permanentnego ryzyka.

Drugie istotne pytanie brzmi: czy w ten nieśmiało kwitnący optymizm nie uderzy zacieśnienie polityki pieniężnej na świecie. Na razie tego nie widać, bo realne stopy procentowe wciąż są bardzo niskie. Zaczną jednak wkrótce szybko rosnąć.

Optymizm firm kwitnie na bardzo zmrożonym gruncie.