Zastój w trzecim filarze

Tomasz Brzeziński
06-12-1999, 00:00

Zastój w trzecim filarze

Grupowe ubezpieczenia na życie stoją praktycznie w miejscu. O ile start II filaru systemu zabezpieczenia społecznego (fundusze emerytalne) wzmógł pęd Polaków do indywidualnego ubezpieczania się, o tyle ślamazarne prace nad nowelizacją ustawy o PPE nie wróżą niczego dobrego dla grupówek. Na to wszystko nakładają się także kłopoty informatyczne Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz jego gigantyczny deficyt, który zwiększył się jeszcze o około 0,5 mld zł.

TOWARZYSTWA ubezpieczeniowe jako winnych tej sytuacji wskazują posłów, którzy już blisko rok nowelizują ustawę o PPE. Ubezpieczyciele skarżą się, że ponieśli wysokie koszty przygotowania produktów, a pracodawcy zwlekają z zawieraniem nowych umów, bojąc się niekorzystnych zapisów legislacyjnych.

JEDNAK winę za zastój w sprzedaży grupowych ubezpieczeń na życie ponoszą po części także ubezpieczyciele, którzy toczyli jałowe spory z przedstawicielami towarzystw funduszy inwestycyjnych o interpretację terminu „fundusz inwestycyjny”.

WEDŁUG szacunków resortu pracy, wprowadzenie pracowniczych programów emerytalnych kosztowałoby budżet około 0,5 mld zł. Oczywiście środków na sfinansowanie tego ubytku nie ma. PPE miały zapewnić pracownikom wyższe świadczenia emerytalne, gdyż stopa zastąpienia (stosunek ostatniego wynagrodzenia do wypłacanej emerytury) z I i II filaru wyniesie 30-50 proc. Pozostaje pytanie, czy także w przyszłym roku nie zabraknie pieniędzy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Brzeziński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Zastój w trzecim filarze