W związku z zagrożeniem, jakie powodowała obecność psa w pobliżu pasa, opóźniono 16 krajowych i międzynarodowych lotów z najbardziej uczęszczanego portu lotniczego Nowej Zelandii. Rzeczniczka Auckland Airport powiedziała, że zwierzak błąkał się przez trzy godziny.
- Pies był bardzo zdenerwowany i nie pozwalał się nikomu zbliżyć do siebie więc podjęto decyzję, żeby go zastrzelić – powiedziała.
Pies nie był bezpański. 10 miesięczny mieszaniec o imieniu Grizz był szkolony w porcie lotniczym do wykrywania ładunków wybuchowych.
