Zastrzyk dla prywaciarzy - prasa

opublikowano: 10-01-2007, 07:29

Od stycznia zmieniły się zasady odliczania kosztów finansowania prywatnej opieki medycznej ponoszonych przez pracodawców. Firmy będą mogły wliczyć je w koszty prowadzenia działalności. Spowoduje to wzrost zainteresowania usługami prywatnych przychodni, lecz jednocześnie ograniczy wpływy do publicznych placówek, które mają płacone za usługę.

Od stycznia zmieniły się zasady odliczania kosztów finansowania prywatnej opieki medycznej ponoszonych przez pracodawców. Firmy będą mogły wliczyć je w koszty prowadzenia działalności. Spowoduje to wzrost zainteresowania usługami prywatnych przychodni, lecz jednocześnie ograniczy wpływy do publicznych placówek, które mają płacone za usługę. Może to doprowadzić do pogłębienia się zapaści w publicznej służbie zdrowia - ocenia "Trybuna".

Lobbing za wprowadzeniem przepisu umożliwiającego wliczenie w koszty firm świadczeń komercyjnych od 2005 r. prowadziły niepubliczne ZOZ-y. Teraz państwo, czyli parlament na wniosek rządu, na to się zdecydowało.

Według byłego ministra zdrowia Marka Balickiego, prawo zmieniono, dając możliwość sprzedaży usług komercyjnych prywatnym ZOZ-om, nie umożliwiając tego placówkom publicznym. - Jedyną szansą na poprawę sytuacji jest wprowadzenie zapisu w ustawie o publicznych ZOZ-ach, umożliwiającego im sprzedaż komercyjnych świadczeń. Inaczej będzie to wyglądało tak, jakby ten przepis stworzono specjalnie dla konkretnych podmiotów gospodarczych - powiedział Balicki.

Według Adama Sandauera, szefa Stowarzyszenia Obrony Pacjentów "Primum non nocere", nowe rozwiązanie to likwidowanie solidaryzmu społecznego. Biedni i bezrobotni będą skazani na usługi coraz bardziej podupadającego lecznictwa publicznego - podaje "Trybuna". DI, PAP

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane