Zatrudnienie w Thomson Reuters dobije do 2 tys.

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2009-01-12 00:00

Kolejny koncern stawia na polskich specjalistów. Gdyńskie centrum Thomson Reuters w ciągu dwóch lat poważnie się rozrośnie.

To będzie dla Polski dobry rok pod względem powstawania centrów usług

Kolejny koncern stawia na polskich specjalistów. Gdyńskie centrum Thomson Reuters w ciągu dwóch lat poważnie się rozrośnie.

Gdyńskie centrum zarządzania danymi, które analizuje informacje o firmach i gospodarkach, zajmuje się tworzeniem oprogramowania i obsługą klienta, będzie wkrótce zatrudniać 2 tys. osób — wynika z informacji "PB".

— Nie podajemy konkretnych cyfr dotyczących obecnego i planowanego zatrudnienia. W Gdyni pracuje kilkaset osób. W ciągu dwóch lat chcemy to centrum poważnie rozwinąć w związku z szerszymi planami wzrostu w Europie, na Bliskim Wschodzie i Afryce — mówi tylko Yvonne Diaz, szefowa PR w Thomson Reuters.

W 2007 r. Reuters otrzymał od polskiego rządu 1,1 mln zł grantu w związku z zatrudnieniem 300 osób. Po ubiegłorocznej fuzji koncernów Reuters i Thomson gdyński ośrodek jest jednym z pięciu światowych centrów operacyjnych firmy (pozostałe znajdują się w Pekinie, Manili, Bangalore i Bangkoku). Ponadto działa kilkadziesiąt mniejszych centrów na całym świecie.

Nie te standardy

Jedno ze źródeł "PB" twierdzi, że latem ubiegłego roku przedstawiciele Reuters Thomson objechali cały świat i postanowili przegrupować centra usług m.in. w Chinach, Indiach, Polsce, USA, Brazylii i na Filipinach.

— Kultura osobista pracowników w Azji drastycznie odbiega od standardów europejskich. Dlatego firma postanowiła przenieść 6 tys. miejsc pracy do innych lokalizacji — ujawnia jeden z rozmówców "PB".

Jego zdaniem, Reuters Thomson niekoniecznie będzie rozwijać się w Gdyni (notabene: Reuters miał otworzyć centrum w Gdańsku, ale nie znalazł biurowca i dlatego "tymczasowo" wybrał konkurencję).

— Równe szanse mają i inne polskie miasta. Trójmiasto nie jest w stanie dostarczyć tylu specjalistów. Poza Warszawą trudno by było znaleźć takie miejsce — twierdzi nasze źródło.

Nie zgadza się z nim ekspertka od rynku pracy.

— Trójmiasto jest jak najbardziej w stanie dostarczyć analityków finansowych ze znajomością języków obcych. Takie osoby mogą pochodzić z rynku lokalnego lub okolic. Absolwenci szkół wyższych z regionu pomorskiego i kujawsko-pomorskiego mają do wyboru: Warszawa lub Gdańsk. Do Trójmiasta przyjeżdża też wielu ekspatów ze względu na wysoki standard życia — komentuje Edyta Krzyżanowska z agencji rekrutacyjnej Manpower.

Jest ich więcej

Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych obsługuje 18 projektów usługowych i RD, czyli podobną liczbę, co w ubiegłym roku. Jednak Thomson Reuters to kolejna znana firma, która w Polsce rozwija działalność usługową. Niedawno "PB" informował, że kolejne kilkaset osób chce zatrudnić w swoim centrum badawczym Nokia Siemens Networks.

— Firmy z sektora usługowego obecne w dużych miastach planują dalszy rozwój. Centrale coraz częściej "obciążają" próbnie polskie spółki nowymi procesami. Polska jest testowana w nowych i tradycyjnych usługach, płyną nowe projekty, bo przynosi to oszczędności rzędu 20 proc. — komentuje Marcin Kaszuba z Ernst Young.

Podkreśla, że to idealny czas na reklamę Polski, jako najkorzystniejszego miejsca na tworzenie centrów usług.

— Wiceminister Rafał Baniak zapowiedział ostatnio obniżenie kryteriów przyznawania wsparcia oraz elastyczność. Tego oczekują dzisiaj inwestorzy — podkreśla Marcin Kaszuba.