Zbigniew Boniek nie zarobi na estrach

Anna Bytniewska
17-07-2009, 06:49

Zbigniew Boniek, legenda polskiej piłki nożnej, miał wielkie plany biznesowe. Chciał zostać biopaliwowym szejkiem. Załamanie koniunktury rozwiało marzenia.

To mogła być jedna z największych w Polsce instalacji produkcji estrów metylowych. Jej wydajność mogła sięgać 100 tys. ton rocznie. Estry to dodatek do oleju napędowego. Koncerny paliwowe z roku na rok będą potrzebowały ich coraz więcej, by wypełnić normy zużycia wyznaczone przez UE. Projekt Bońka, który miał zostać zlokalizowany w okolicy Kędzierzyna, został jednak wystawiony na sprzedaż.

— Zbigniew Boniek chce sprzedać cały, obecnie ponad 90-proc. udział w spółce BonOil, która miała produkować estry metylowe. Mamy już pozwolenie na budowę i wszystko jest gotowe do rozpoczęcia inwestycji. Nie udało nam się jednak zdobyć finansowania dla projektu — mówi Tomasz Mechliński, doradca piłkarza i prezes General Consulting.

Wrocławska firma miała 12,5-proc. udział BonOil. Przekazała pakiet piłkarzowi, by ułatwić mu sprzedaż projektu.

Eksperci Krajowej Izby Biopaliw (KIB) narzekają, że branża jest traktowana nieufnie przez instytucje finansowe.

Więcej w piątkowym "Pulsie Biznesu".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Chemia / Zbigniew Boniek nie zarobi na estrach