ZCh Rokita buduje holding chemiczny
W połowie lutego NWZA ZCh Rokita zdecyduje o wniesieniu majątku produkcyjnego w formie aportu do wyodrębnionych spółek lub o jego sprzedaży. Wiąże się to z planami utworzenia holdingu z udziałem inwestorów strategicznych. Tymczasem prognozy zarządu przewidują, że strata za 2000 rok będzie jeszcze większa niż w 1999 roku.
NWZA Zakładów Chemicznych Rokita z Brzegu Dolnego 15 lutego podejmie uchwałę dotyczącą zbycia majątku produkcyjnego w formie aportu do wyodrębnionych spółek zależnych i stowarzyszonych lub o jego sprzedaży. Rokita zamierza utworzyć holding, który skoncentruje się na produkcji chemikaliów. Jego rozwój ma się opierać na strategicznych powiązaniach kapitałowych z firmami zagranicznymi i krajowymi.
Rokita składa się z pięciu kompleksów produkcyjno-handlowych: Chlorowego, Rokopole, Chemii Budowlanej, Chemii Specjalistycznej i Środków Powierzchniowo Czynnych. Pierwszy krok w kierunku budowy holdingu spółka z Brzegu Dolnego zrobiła już w październiku 2000 roku. Wówczas z Rokity wyodrębniono Kompleks Środków Ochrony Roślin i przekształcono go w spółkę akcyjną Rokita Agro. Obecnie trwają poszukiwania inwestora. To, czy negocjacje zakończą się pomyślnie, okaże się pod koniec czerwca tego roku.
— Nie poszukujemy inwestorów dla całej spółki, ale staramy się pozyskać ich dla branż, które według badań marketingowych rokują nadzieje na dynamiczny rozwój. Widzimy możliwość kooperacji i tworzenia fuzji z producentami asortymentu wyrobów podobnego do naszego — twierdzi Anna Michalska, rzecznik Zakładów Chemicznych Rokita.
W 2001 roku Rokita zamierza zainwestować 19,5 mln zł w modernizację firmy. Zarząd spółki myśli także o realizacji inwestycji produkcyjnych, które byłyby zlokalizowane bliżej źródeł surowców. Pozwoliłoby to ograniczyć koszty transportu i dostosować się do unijnych przepisów, które zakazują przewozu niektórych surowców.
Spółce coraz bardziej potrzebna jest pomoc inwestora. W 1999 roku ZCh Rokita poniosły stratę wynoszącą ponad 9,8 mln zł. Zarząd firmy przyznaje, że wynik netto za 2000 rok będzie także ujemny i to większy niż w minionym roku.
— Przyczyniła się do tego wzmożona konkurencja, zwłaszcza ze strony zagranicznych przedsiębiorstw, oraz zmniejszenie popytu na ług sodowy i sodę kaustyczną. Nastąpił również bardzo znaczący wzrost cen surowców produkcyjnych takich jak propylen, tlenek propylenu, ropy naftowej, energii elektrycznej i cieplnej — mówi Anna Michalska.