Według PMR Market Experts by Hume's rynek kateringu dietetycznego w Polsce przekroczył wartość 3,5 mld zł i rośnie dynamicznie. Dominują na nim marki takie jak Maczfit, Kuchnia Vikinga, Nice To Fit You czy Diety od Brokuła – z produkcją sięgającą w każdym przypadku 200 tys. paczek dziennie, silną obecnością w mediach i automatyzacją procesów. Mniejsi dostawcy, sprzedający od kilkuset do kilku tysięcy posiłków dziennie, starając się znaleźć dla siebie miejsce na rynku, muszą się czymś wyróżniać. Zdrowa Szama stawia na podejście eksperckie. Chce być wsparciem dla osób, które chcą jeść zdrowiej, ale żyją w ciągłym biegu.
– Rynek jest wymagający, zmienia się dynamicznie, wiele firm znika po roku działalności. My skupiamy się na tym, żeby rozwijać się stabilnie i w zgodzie z naszą misją. Dwa lata temu osiągnęliśmy 5 mln zł przychodu, w zeszłym roku 9 mln. W tym planujemy przekroczyć 12–15 mln zł. Już pierwszy kwartał przyniósł wzrost o 90 proc. – mówi Paweł Moch, współtwórca Zdrowej Szamy, analityk z doświadczeniem korporacyjnym. Prowadzi biznes wspólnie z żoną, Patrycją Górską-Moch, specjalistką zdrowia publicznego, usług żywieniowych i dietetyki.
Oboje podkreślają, że w kateringu bardzo wyraźna jest sezonowość – styczeń, wiosna i okres przedwakacyjny to szczyt zainteresowania. Grudzień i sierpień są dużo słabsze. Różnice w przychodach między miesiącami sięgają nawet 40 proc.
Dogadać się z AI
W 2024 r. firma zainwestowała w automatyzację procesu przyjmowania zamówień, logistykę i rozbudowę kuchni. Budżet na 2025 r. to 600–800 tys. zł, co w porównaniu do setek milionów wydawanych przez największych graczy może wydawać się niewielką kwotą. Jednak Zdrowej Szamie wystarczy m.in. do tego, aby rozwinąć system CRM z elementami AI, który pozwoli lepiej rozumieć potrzeby klientów i personalizować komunikację.
– Chcemy wykorzystywać sztuczną inteligencję w planowaniu zakupów, prognozowaniu zamówień i optymalizacji procesów – wyjaśnia Paweł Moch.
AI może pomóc w zmaganiach z rosnącymi kosztami pracy i presją cenową.
– Staramy się utrzymać rozsądne ceny, mimo że wszystko wokół drożeje. U nas podwyżki wyniosły zaledwie 3 proc. rok do roku. Jednak nie chcemy konkurować ceną, lecz wartością – zaznacza Paweł Moch.
Podkreśla też, że menu oferowane przez jego firmę jest zróżnicowane, bo klient może codziennie wybierać spośród ponad 40 dań, i łatwe do dopasowania do stylu życia. Zdrowa Szama rozwija współpracę z dietetykami, trenerami i specjalistami od zdrowego stylu życia. W planach jest uruchomienie usług diet coachingu online, czyli konsultacji, które mają pomóc zainteresowanym w trwałej zmianie nawyków żywieniowych, motywujących do działania oraz wspierających w osiąganiu indywidualnych celów zdrowotnych i sylwetkowych.
Zdrowa Szama rozważa również wejście na rynki zagraniczne.
– Myślimy o starcie w modelu partnerskim. Nie chcemy robić tego na hurra, zależy nam na jakości i przemyślanym rozwoju – podkreśla Paweł Moch.
Biznes inspirowany życiem
Pomysł na Zdrową Szamę nie wziął się z powietrza. Patrycja Górska-Moch, z wykształcenia dietetyczka, w gabinecie regularnie słyszała to samo: chcemy jeść lepiej, ale nie mamy czasu gotować. Postanowiła wspólnie z mężem stworzyć katering, który będzie przedłużeniem gabinetu dietetycznego – praktycznym rozwiązaniem na realne problemy.
Na początku wszystko odbywało się w mikroskali: gotowanie w kuchni zaprzyjaźnionej restauracji, własnoręczne zakupy, drukowanie etykiet i dostawy do klientów po godzinach etatowej pracy. Paweł Moch jako analityk wniósł do firmy systemowe podejście, dzięki któremu udało się zorganizować procesy i skalować działalność.
Przełomem stała się współpraca z platformą Dietly. Zdrowa Szama była jednym z pierwszych cateringów korzystających z tego systemu do zarządzania zamówieniami. Dziś Dietly należy do Grupy Żabka i obsługuje większość czołowych firm w branży.
– Zadzwonił do mnie kolega ze studiów i zaprosił do testowania nowego systemu CRM. Postanowiliśmy zaufać, i to był jeden z najlepszych kroków w historii firmy – wspomina Paweł Moch.
Obecnie firma zatrudnia ponad 30 pracowników i codziennie dostarcza gotowe posiłki w całej Polsce.
W ubiegłym roku dostarczyliśmy 25 mln paczek z dietami pudełkowymi. Aktualnie docieramy do około 5 tys. miejscowości w całej Polsce. Istotny wzrost liczby zamówień widoczny jest nie tylko w dużych aglomeracjach, takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, ale również poza nimi. Właśnie ta rosnąca dostępność diet pudełkowych w małych miastach i miejscowościach jest jednym z czynników, który istotnie wpłynie na dynamikę rynku kateringu dietetycznego.
Nasz raport Mapa Diet Pudełkowych 2024 pokazuje, że średni czas korzystania z diet pudełkowych przekracza już 10 dni, a klienci najchętniej sięgają po dietę standardową i diety specjalistyczne, m.in. z niskim indeksem glikemicznym, bezglutenowe czy sportowe. Czynnikami wpływającymi stale na rozwój rynku są zmieniające się preferencje i restrykcje żywieniowe przy rosnącej świadomości, że jest to inwestycja w zdrowie. Wzrost liczby jednoosobowych gospodarstw domowych dodatkowo wzmacnia branżę – diety pudełkowe są często bardziej opłacalne finansowo i czasowo w porównaniu do innych rozwiązań. Mimo presji cenowej i intensywnej konkurencji rynek ma ogromny potencjał – Polska jest fenomenem na europejskiej mapie diet pudełkowych, ale widzimy potencjał do rozwoju także w regionie CEE.
