Zdrowe soki i szkodliwy VAT

Krzyszof Pawiński, prezes Maspeksu
opublikowano: 03-01-2019, 22:00

Jesteśmy w zaawansowanej fazie cyklu koniunkturalnego i rok 2018 może być jego kulminacją.

W takim przypadku właściwe przygotowanie się do kolejnego wielkiego krachu (strategia, procesy, zasoby) może być akurat (w perspektywie dekady) szansą na skokowy rozwój biznesu (głównie poprzez akwizycje). Może też być poważnym zagrożeniem w razie braku przygotowania (nietrafione/niedokończone inwestycje, rozproszone zasoby, nadmierne zadłużenie itp.).

Krzyszof Pawiński prezes Maspeksu
Zobacz więcej

Krzyszof Pawiński prezes Maspeksu

Temat, który przewija się od dłuższego czasu — brexit. Wciąż nie wiadomo, jaki będzie kształt Unii Europejskiej — z Wielką Brytanią czy bez niej. Jeśli Brytyjczycy wyjdą z Unii, a nie jest to pewne, to na jakich warunkach? To będzie miało wpływ na przyszłe budżety unijne, pozycję negocjacyjną UE wobec innych światowych potęg, przyszłe stosunki handlowe między Londynem a Unią Europejską. Może 2019 r. odpowie na te pytania. Jednocześnie UE ma coraz większe problemy z jednomyślnością w kluczowych kwestiach i to może się pogłębiać. Ostatnio słyszałem ciekawą opinię, że zwrot w kierunku populizmu jest wynikiem gwałtownego tempa zmian w obszarze nowoczesnych technologii. Ludzie potrzebują czasu, żeby przetrawić zmianę, a szalone tempo rozwoju w tym obszarze na to nie pozwala. Są zdezorientowani i bardziej podatni na proste recepty i rozwiązania, które oferują populiści i teorie spiskowe.

Przez ostatnie lata dobrą stroną polskiej gospodarki było to, że został uruchomiony w niej popyt. Natomiast cały czas pojawiają się problemy po stronie danych podażowych — części z nich nie jesteśmy w stanie przezwyciężyć, np. braku wystarczająco dużej ilości zasobów pracy. Potrzebne są tutaj pilne działania ułatwiające zatrudnianie pracowników ze Wschodu. Polskie firmy w niektórych branżach duszą się ze względu na brak pracowników. Zaawansowane technologie w obszarze big data sprawiają, że będziemy coraz bardziej atakowani przez tzw. fake newsy, podane w bardziej sprytnej formie. Coraz większym zagrożeniem staje się także „fake video”. Mówi się, że tak wykorzystana technologia może być przyczyną destabilizacji na świecie.

Cały czas jesteśmy i będziemy świadkami zwycięskiego marszu innowacji — coraz tańsza, powszechnie dostępna technologia i oprzyrządowanie sprawiają, że nowoczesne, tanie rozwiązania można zastosować praktycznie w każdym sektorze gospodarki. W przypadku rolnictwa jest to szansa na produkty tańsze i lepszej jakości.

Branża, którą reprezentuję, będzie musiała się zderzyć z poważnym wyzwaniem, które może spowodować totalną rewolucję na rynku napojów w Polsce i będzie niosło bardzo negatywne skutki nie tylko dla polskich producentów, ale także rolników, sadowników oraz konsumentów. Chodzi o planowaną podwyżkę stawki VAT z 5 do 23 proc. na nektary i napoje zawierające minimum 20 proc. soku. Stracą konsumenci, bo będą musieli zapłacić więcej za wysokiej jakości napoje z owoców i warzyw. Zmieni się struktura spożycia napojów z owoców i warzyw na rzecz tańszych, z bardzo niskim lub zerowym udziałem soku czy przecieru. Docelowo obniży się jakość oferowanych na polskim rynku napojów owocowych poprzez zmniejszenie zawartości soku do poziomu porównywalnego ze średnią europejską, czyli około 10 proc., ponieważ konsument nie zaakceptuje tak dużego wzrostu ceny. Nieopłacalna stanie się także produkcja tradycyjnych i cennych żywieniowo produktów, takich jak nektar z czarnych porzeczek, z których to owoców, z uwagi na wysoką kwasowość, nie można wyprodukować soku 100 proc. bez dodatku cukru. Nieopłacalne stanie się również wprowadzanie na rynek napojów bez dodatku cukru, co jest możliwe dzięki znaczącemu podniesieniu zawartości soku/przecieru w produktach — a takie już na polskim rynku są. Stracą też sadownicy, ponieważ spadnie zapotrzebowanie polskiego przemysłu napojowego na owoce i warzywa z polskich upraw o 75 proc. Będzie to spowodowane spadkiem konsumpcji ze względu na wrażliwość cenową konsumentów w kontekście tego typu produktów oraz zmniejszeniem zawartości owoców/warzyw w napojach do średniej europejskiej. Mam nadzieję, że argumenty polskiej branży soków, nektarów i napojów, polskich sadowników dotrą do osób decydujących i zmienią ich plany.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzyszof Pawiński, prezes Maspeksu

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu