Zdrowy trend na rynku

opublikowano: 20-05-2014, 00:00

Sport: Centra handlowe i biurowce coraz częściej podpisują umowy najmu z klubami fitness

Najnowsze badania Eurobarometru pokazują, że 28 proc. Polaków uprawia sport co najmniej raz w tygodniu, z czego 9 proc. należy do fitness klubów. To bardzo dobry wynik, jeśli weźmiemy pod uwagę, że w 2009 r. odsetek osób aktywnych fizycznie, które należały do fitness klubów, był aż trzy razy mniejszy.

W dobrej formie

Rosnące zainteresowanie Polaków zdrowym stylem życia sprawia, że w ofercie centrów handlowych poza modą, artykułami spożywczymi, gastronomią i usługami pojawia się coraz więcej placówek sportowych.

— W Polsce rozwijają się już takie sieci fitness jak Pure, CityFit, Calypso, Fabryka Formy, Holmes Place. Najwięcej pojawiło się w latach 2007–08, a nadal dołączają nowe — mówi Mariusz Czerwiak, dyrektor w dziale wynajmu powierzchni handlowych w Polsce JLL. Dla sieci najważniejsza jest tzw. strefa zasięgu centrum, mierzona liczbą potencjalnych nabywców karnetów sportowych.

— Większe szanse na pozyskanie takiego najemcy mają galerie w centrach miast i dużych dzielnicach mieszkaniowych, w których przepływ ludzi i dostęp do klienta jest większy niż np. na obrzeżach. Klub fitness średnio wynajmuje około 1,5 tys.-1,8 tys. mkw. Lokalizacja w obrębie samego centrum nie ma już kluczowego znaczenia, liczy się jednak właściwe wyeksponowanie i oznaczenie czy np. umieszczenie klubu za przeszkloną elewacją tak, aby osoby z zewnątrz widziały ćwiczących — wyjaśnia Mariusz Czerwiak.

Najemcom zależy także na tym, by centrum miało bezpośredni dostęp do parkingu, najlepiej bezpłatnego.

— Oczekują poza tym bezpieczeństwa, czystości i nowoczesności. Aby zapewnić osobom ćwiczącym dostęp do naturalnego światła, zadbaliśmy o to, by np. z klubu CityFit w CH Plaza Rzeszów roztaczał się widok na panoramę miasta — mówi Nicholas Moses, dyrektor zarządzający CityFit, firmy, która w ciągu trzech lat planujeotworzyć 50 klubów fitness w Polsce i zainwestować ponad 100 mln zł.

Po godzinach

Moda na aktywny tryb życia wpłynęła także na rynek biurowców, których najemcy coraz częściej oczekują w bliskim sąsiedztwie centrum fitness. Przyczyn należy szukać w wynikach badania Eurobarometru, przeprowadzonego pod koniec 2013 r. w 28 krajach Unii Europejskiej. Pokazują one, że 44 proc. pracowników biur i 59 proc. menedżerów uprawia sport co najmniej raz w tygodniu.

— Operatorzy bardzo szybko odpowiedzieli na potrzeby rynku i rozpoczęli poszukiwania miejsc pod swoje fitness kluby w biurowcach. Głównymi kryteriami wyboru obiektu są dostęp do komunikacji miejskiej i widoczność powierzchni, która w naturalny sposób pełni funkcję reklamy. Nie bez znaczenia jest również liczba osób pracujących w budynku — to potencjalni klienci klubu — tłumaczy Piotr Capiga z działu powierzchni biurowych Cushman & Wakefield.

Kluby fitness wymagają również osobnego wejścia dla swoich członków, by osoby nie będące pracownikami biurowca, nie przechodziły przez system bramek za wejściem głównym. Ważnym czynnikiem technicznym jest też wysokość wynajmowanych pomieszczeń.

— Ze względu na specyfikę swojej działalności — sprzęt wykorzystywany do ćwiczeń czy prowadzone zajęcia — kluby fitness wymagają wysokości co najmniej 3 metrów.

Ponadto, jeśli taki najemca planuje uruchomienie w budynku strefy spa z saunami czy jacuzzi, wiąże się to ze specjalnymi wymaganiami przeciwpożarowymi i BHP. Dla klubów fitness najlepszy jest parter biurowca albo jego część podziemna, bo jeżeli ściany i sufity w budynku nie mają izolacji, to hałas i muzyka z sal treningowych na wyższych kondygnacjach może być uciążliwa dla najemców sąsiednich powierzchni — tłumaczy Izabela Ciszewska, konsultant w dziale reprezentacji najemcy JLL.

Na parterze kompleksu biurowego Adgar Park West w Warszawie powstaje właśnie strefa sportu AdgarFit, w której w czwartym kwartale 2014 r. zostanie otwarty fitness klub Gravitan o powierzchni prawie 1,8 tys. mkw. Jego goście będą mogli skorzystać z pojedynczych kapsuł do treningów kondycyjnych w pływaniu pod prąd oraz centrum triathlonowego z całoroczną 900-metrową ścieżką do biegania wytyczoną wokół kompleksu z dostępem do Parku Szczęśliwickiego. Dodatkowo znajdzie się tu specjalne miejsce do ćwiczeń dla dzieci oraz strefa relaksu z saunami, łaźnia turecką, grotą solną i terapią światłem. W centrum sportu AdgarFit powstaną również restauracje ze zdrową żywnością, kawiarnie, sklepy z akcesoriami sportowymi, profesjonalne centrum medycyny sportowej, fizjoterapii i rehabilitacji.

— Koncepcja stworzenia tego typu miejsca zrodziła się któregoś deszczowego dnia podczas jazdy na rowerze. Jako entuzjasta kolarstwa i innych dziedzin sportu, które uprawia się na świeżym powietrzu zacząłem się zastanawiać, co można robić w Polsce zimą, by nie musieć rezygnować ze swoich pasji. W AdgarFit będzie można potrenować, kupić odpowiedni sprzęt, zasięgnąć porady specjalistów. To miejsce sprawi, że biurowiec będzie funkcjonował także po godzinach pracy — mówi EyalLitwin, prezes Adgar w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu