Zdrożało prawie 95 proc. spółek z S&P500

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2019-08-19 22:29

Dow Jones rósł na zamknięciu o 1,0 proc. S&P500 kończył dzień zwyżką o 1,2 proc. Nasdaq zyskał 1,35 proc.

Na amerykańskich rynkach widać było w poniedziałek wzrost popytu na bardziej ryzykowne aktywa. Wskazywano dwa główne tego powody. Po pierwsze, sygnały o szykowanych w Chinach i Niemczech działaniach stymulacyjnych w reakcji na słabnięcie ich gospodarek. Po drugie, doniesienia o kolejnym przesunięciu o 90 dni terminu uruchomienia w USA sankcji wobec Huawei. Rynek uznał to za sygnał deeskalacji wojny handlowej. Widać to było po wzroście popytu na akcje spółek nowych technologii, szczególnie producentów chipów, jak i po zwyżce kursu Apple. Inwestorzy kupowali także ropę licząc na wzrost popytu na surowiec kiedy po działaniach stymulacyjnych nastąpi ożywienie gospodarcze, również dzięki możliwej poprawie relacji handlowych USA i Chin. Spadek zainteresowania „bezpiecznymi przystaniami” widać było po zniżce kursu złota i wzrośnie rentowności obligacji. W przypadku "trzydziestolatek" USA rentowność wzrosła w poniedziałek najmocniej od października 2018 roku.

Na zamknięciu sesji popyt przeważał we wszystkich 11 głównych segmentach S&P500. Najmocniej drożały spółki z segmentu energii (2,1 proc.), IT (1,5 proc.) i telekomunikacji (1,4 proc.). Najsłabiej na tle rynku wyglądały segmenty nieruchomości (0,9 proc.), spółek materiałowych (0,8 proc.) oraz użyteczności publicznej (0,7 proc.). Na koniec handlu drożało prawie 95 proc. spółek z S&P500. Z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones rosły kursy 28. Najmocniej drożały akcje giganta IT Cisco Systems (3,3 proc.), koncernu chemicznego Dow Inc. (2,45 proc.) i sieci sklepów z artykułami budowlano-montażowymi Home Depot  (2,1 proc.). Najsłabiej notowane wśród blue chipów były koncern medialny Walt Disney Company (0,1 proc.), emitent kart kredytowych American Express  (-0,2 proc.) oraz ubezpieczyciela zdrowotnego UnitedHealth Group (-0,4 proc.).