Ze Śląskiego do resortu finansów

Kolejny ekonomista ING BSK zasila ministerstwo z ul. Świętokrzyskiej. Grzegorz Ogonek został szefem gabinetu politycznego ministra Mateusza Szczurka

Praca ekonomisty w banku komercyjnym to jedna z najkrótszych dróg do świata polityki finansowej w gmachu przy ul. Świętokrzyskiej. Z fotela głównego ekonomisty na stanowisko ministra finansów przesiedli się Mirosław Gronicki, Stanisław Kluza i Mateusz Szczurek. Ten ostatni postanowił wzmocnić resortową drużynę, ściągając do niej Grzegorza Ogonka, byłego współpracownika z ING Banku Śląskiego (ING BSK).

TECHNOKRACI RZĄDZĄ:
Zobacz więcej

TECHNOKRACI RZĄDZĄ:

Mateusz Szczurek otacza się ludźmi spoza politycznego klucza. Wśród jego czołowych współpracowników jest Artur Radziwiłł, wiceminister finansów i kolega z czasów studiów w Anglii. Teraz ministerialną drużynę zasilił Grzegorz Ogonek, były współpracownik z ING BSK. Grzegorz Kawecki, Marek Wiśniewski

— Minister potrzebował szefa gabinetu politycznego, który będzie dobrym analitykiem i wsparciem w gorących miesiącach prac nad projektem budżetu państwa na 2016 r. — wyjaśnia Wiesława Dróżdż, rzecznik Ministerstwa Finansów.

Wierny współpracownik...

Grzegorz Ogonek przez wiele lat był podwładnym Mateusza Szczurka, gdy ten szefował zespołowi analityków ING BSK w Warszawie. To doktor nauk ekonomicznych i specjalista od prognozowania wskaźników gospodarczych, jak PKB, inflacja i kurs walutowy.

— Przyjąłem propozycję pracy z ministrem Szczurkiem, gdyż znam jego wyjątkowe zdolności menedżerskie i charyzmę. To dla mnie także możliwość poznania nowego środowiska i specyfiki funkcjonowania administracji państwowej. Dotychczas byłem zatrudniony w sektorze prywatnym — wyjaśnia Grzegorz Ogonek. Stanowisko szefa gabinetu politycznego, przynajmniej w teorii, zarezerwowane jest dla osób, które będą wspierały ministra w kontaktach z parlamentem. To taki wysłannik do zadań specjalnych, gdy trzeba z posłami skonsultować zapisy w planowanych ustawach i poprawki. Grzegorz Ogonek ma zostać jednak doradcą stricte ekonomicznym i wspierać szefa resortu w pracach nie tylko nad budżetem, ale też programem wyborczym PO, który trzeba wpasować w ustawę w taki sposób, żeby nie naruszyć reguły wydatkowej.

— Obecnie stoi przed nami duże wyzwanie analityczne ze względu na okres konstruowania budżetu na 2016 r. i mnogość pojawiających się propozycji zmian w obszarze działalności ministerstwa. Jako szef gabinetu politycznego wiedzą i zaangażowaniem mam okazję wspierać pozytywne zmiany i identyfikować propozycje, które z czasem mogłyby okazać się dla kraju szkodliwe — podkreśla ekonomista.

…i nowy kalkulator

Do tej pory prawą ręką Mateusza Szczurka był Ludwik Kotecki, głównyekonomista resortu. Ten jednak w połowie sierpnia przenosi się do Waszyngtonu, gdzie będzie pilnował interesów Polski w Międzynarodowym Funduszu Walutowym.

— Nie ma mowy o przejmowaniu przez szefa gabinetu politycznego obowiązków głównego ekonomisty — zapewnia Wiesława Dróżdż. To stanowisko ma zostać zlikwidowane, tym bardziej że Jacek Rostowski, były minister finansów, skroił je właśnie pod Ludwika Koteckiego. Z naszych informacji wynika jednak, że rola Grzegorza Ogonka może być podobna do roli głównego ekonomisty. Z wyjątkiem reprezentowania MF w takich instytucjach jak ZUS, BFG i KNF.

— To będzie typowy „kalkulator” Mateusza Szczurka. Dzięki temu, że minister mu ufa, będzie mógł skonsultować z nim bardziej ryzykowne decyzje gospodarcze — mówi nasz informator w MF. Dlaczego zatem nie został wiceministrem albo dyrektorem departamentu? Z naszych informacji wynika, że pierwsze wymagało zgody premiera, a w gorączce kampanii wyborczej tworzenie kolejnego ministerialnego etatu nie byłoby najlepiej widziane. Pozostałe stanowiska muszą zaś być obsadzane w długotrwałym postępowaniu konkursowym.

— Gabinet polityczny każdy minister może modelować dowolnie. Także płace można kształtować tam elastyczniej niż w kierownictwie resortu i departamentach — mówi nasze źródło. Wadą jest natomiast to, że szef gabinetu politycznego traci posadę razem z ministrem, ale na takie ryzyko Grzegorz Ogonek jest przygotowany. — Zdaję sobie sprawę, że może to być krótkotrwałe doświadczenie, gdyż mój etat jest ściśle powiązany z panem ministrem, a dziś nikt nie potrafi przewidzieć sytuacji politycznej, w której znajdziemy się za kilka miesięcy — mówi Grzegorz Ogonek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Ze Śląskiego do resortu finansów