Czytasz dzięki

Ze znajomością rynku nie jest najlepiej

opublikowano: 12-03-2013, 00:00

Na rynku głównym warszawskiej giełdy notowanych jest ponad 400 spółek, ale uwaga ekspertów skupiona jest niestety na garstce.

Ranking Giełdowa Spółka Roku to wypadkowa ocen, wystawionych spółkom w pięciu kategoriach przez ponad 180 maklerów, doradców inwestycyjnych i analityków. W tej edycji ilość ankietowanych zmieniła się nieznacznie, bardziej — jak wierzymy — zmieniła się natomiast jakość.

Po raz pierwszy podaliśmy specjalistom zestaw spółek dobranych losowo, ale dopasowanych do zakresu obowiązków i zainteresowań ekspertów. Wydaje się oczywiste, że analityk zajmujący się na co dzień np. branżą budowlaną nie tylko chętniej odpowie na ankietę, ale też jego oceny będą podparte lepszą znajomością tematu, a przez to bardziej wiarygodne.

W czołówce nie zmieściło się kilka firm z indeksu WIG20: PGNiG, Kernel i Globe Trade Center.

Przy okazji pytań o kompetencje zarządu ocenianych spółek czy jakość relacji, jakie mają z inwestorami, zapytaliśmy też o samoocenę znajomości spółki przez analityków. Wyniki, niestety, nie są zaskoczeniem. Niestety, bo jeśli poziom 80 pkt na 100 możliwych uznać za granicę bardzo dobrej wiedzy o firmach, to przekracza ją ledwie co dziesiąta.

Co ciekawe, w czołówce nie zmieściło się kilka firm z WIG20: dość niespodziewanie Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG), a także ukraiński Kernel (analitycy mają zastrzeżenia do jakości inwestorskichwiększości spółek zza wschodniej granicy) oraz Globe Trade Center (GTC), które zajęło miejsce dopiero w trzeciej setce z notą poniżej dostatecznej. Jeśli za barierę dostateczności uznać 50 pkt, to przekroczyła ją połowa firm.

W samym czubie zestawienia znalazły się KGHM, JSW, PGE, PKN Orlen i Bogdanka. Pierwszą ze spółek, o której wiedza specjalistów jest wysoka (przynajmniej wiedza deklarowana), a która nie jest w portfelu WIG20, jest Cyfrowy Polsat (7. miejsce).

Na 9. miejscu znalazły się… Police, dystansując tuzy branży chemicznej, czyli Synthos, Puławy i Azoty Tarnów. Ta ostatnia firma, aspirująca równocześnie i do miana europejskiego potentata sektora, i do miana blue chipa, ma na polu relacji z analitykami jeszcze trochę do poprawienia.

Na szarym końcu rankingu znajomości specjalnych niespodzianek nie ma — są tu przede wszystkim firmy małe, o niewielkiej płynności obrotu akcjami na giełdzie. To najważniejsze bariery, decydujące o tym, czy firma może znaleźć się w portfelach inwestorów instytucjonalnych. Jeśli nie spełnia kryteriów, trudno oczekiwać, by systematycznie monitorowali ją analitycy. Niestety, na warszawskiej giełdzie takich spółek jest bardzo dużo — dość powiedzieć, że w trwającym sezonie wyników konsensus prognoz można wyliczyć dla niespełna setki spółek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy