Żegnaj, franku

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 01-12-2008, 00:00

Nowelizacja rekomendacji S jest prawie gotowa. KNF pracuje nad rekomendacją T. Trudniej będzie pożyczać. Szczególnie w walutach.

Nadzorca: pożyczajcie w walucie, w jakiej zarabiacie

Nowelizacja rekomendacji S jest prawie gotowa. KNF pracuje nad rekomendacją T. Trudniej będzie pożyczać. Szczególnie w walutach.

Jest już niemal gotowa nowelizacja rekomendacji S, która weszła w życie dwa lata temu, m.in. po to, żeby przyhamować sprzedaż walutowych kredytów mieszkaniowych. Początkowo rzeczywiście to się udało. Pożyczanie w walutach stało się trudniejsze. Ale kredytom denominowanym w CHF zaczęły sprzyjać stopy procentowe w Szwajcarii, znacznie niższe niż u nas, a banki szybko znalazły sposoby na poluzowanie krępujących zaleceń rekomendacji. Dziś dwie trzecie kredytów to pożyczki zaciągnięte we frankach szwajcarskich.

Niszowy produkt

Wkrótce nie będzie to już takie proste. Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) zamierza mocno ograniczyć dostęp do kredytów w obcych walutach. Naprawdę mocno. Chodzi nie tylko o maksymalny poziom LTV, czyli limit zaangażowania banku w inwestycję mieszkaniową klienta. Ten i bez rekomendacji spadł do 80 proc., a nawet niżej. Banki, które gotowe są dać pieniądze na 100 proc. ceny mieszkania, można policzyć na palcach jednej ręki.

— Wskaźnik LTV jest tylko jednym z czynników określających dostępność kredytu. Nam zależy na uregulowaniu wszystkich zasad. Nie jest to bowiem rekomendacja "awaryjna", na czas kryzysu. Ma być uniwersalna — mówi dr Andrzej Stopczyński, dyrektor pionu nadzoru bankowego w KNF.

Główna zasada, jaką wyznaje KNF, jest taka, że powinno się brać kredyty w walucie, w jakiej się zarabia. Dyrektor Stopczyński nie kryje, że nadzór był i jest przeciwny nieograniczonemu zadłużaniu się w obcych walutach.

— Kredyty denominowane we franku szwajcarskim stały się towarem masowym, podczas gdy jest to produkt niszowy i takim ma pozostać. Banki powinny oferować je tylko wybranym klientom, świadomym ryzyka albo takim, którzy mogą sobie na podjęcie takiego ryzyka pozwolić — mówi Andrzej Stopczyński.

Rekomendacja T

Nowe reguły pożyczania nie zostały jeszcze do końca określone. Komisja ma już gotową wizję, jak widzi rynek kredytów walutowych, ale chce ją jeszcze skonsultować z bankami. Poprawioną rekomendację S dostaną one w ciągu najbliższych dni. Banki mają tydzień na ustosunkowanie się do nowych wytycznych. Rekomendacja prawdopodobnie wejdzie w życie jeszcze w tym roku.

Aleksandra Łukasiewicz z zarządu Open Finance ma wątpliwości, czy rzeczywiście istnieje konieczność ograniczania dostępu do kredytów walutowych.

— Raty od kredytów we frankach, nawet pomimo ostatnich skoków kursu tej waluty, wciąż są znacznie niższe od rat kredytów złotowych. Z pewnością należałoby natomiast przyjrzeć się dokładniej kalkulatorom kredytowym, niezależnie złotowym czy walutowym, żeby nie dochodziło do sytuacji, w której kredytobiorcy po spłacie raty na przeżycie zostaje kilkaset złotych. W takim przypadku wahania kursowe rzeczywiście mogą zrujnować domowy budżet — ocenia Aleksandra Łukasiewicz.

Komisja już zajmuje się tą sprawą. Obecnie trwają prace nad rekomendacją T, która ma określić generalne zasady liczenia zdolności kredytowej klienta dla wszystkich kredytów, nie tylko hipotecznych.

154

mld zł To nominalna wartość portfela kredytów hipotecznych, z czego 96 mld zł to kredyty walutowe (dane z września).

Eugeniusz Twaróg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu